Liverpool przygotowuje się na najgorszy scenariusz. Ibrahima Konaté nie podpisał nowego kontraktu, a jego wynagrodzenia rosną coraz bardziej. The Reds intensyfikują poszukiwania następcy francuskiego defensora, a jednym z głównych kandydatów jest 21-letni Konstantinos Koulierakis z Wolfsburga. Czy historia transferu Micky’ego van de Vena się powtórzy?

W skrócie:
- Konaté odrzucił już trzecią ofertę kontraktową Liverpoolu i może odejść za darmo w 2026 roku
- Koulierakis rozegrał 29 meczów w Bundeslidze i jest śledzony przez Liverpool, Tottenham, Inter i Juventus
- Wolfsburg może zarobić na Greków podobnie jak na Van de Venie (40 mln euro) i Lacroix (21 mln euro)
Konaté stawia ultimatum, Liverpool szuka rozwiązań
Sytuacja wokół przyszłości Ibragimy Konaté w Liverpoolu stała się jednym z najbardziej palących problemów The Reds. Choć media często skupiają się na zainteresowaniu Realu Madryt, to prawdziwy dramat rozgrywa się w zaciszu gabinetów na Anfield. Według najnowszych doniesień, 26-letni Francuz odrzucił już trzecią próbę przedłużenia kontraktu, domagając się wynagrodzenia porównywalnego z najlepiej opłacanymi zawodnikami klubu – Mohamedem Salahem i Virgilem van Dijkiem.
Ibrahima chce znaleźć się wśród najlepiej zarabiających w klubie, co komplikuje negocjacje – ujawniły źródła zbliżone do The Athletic. Liverpool przedstawił pierwszą ofertę już w grudniu 2024 roku, ale od tamtej pory w rozmowach nastąpił zastój. Co gorsza, Konaté może od stycznia 2026 roku legalnie negocjować z zagranicznymi klubami, a jego kontrakt wygasa w czerwcu tego samego roku.
Problem pogłębia się przez fakt, że Konaté nie prezentuje najwyższej formy. Po imponującym poprzednim sezonie, obecny rok przynosi rozczarowanie – obrońca popełnia błędy w kluczowych momentach, co skłoniło Arne Slota do rozważenia alternatyw. Liverpool nie chce powtórzyć scenariusza z Trentem Alexandrem-Arnoldem, który finalnie trafił do Realu za niewielką opłatę tuż przed wygaśnięciem umowy.
Grecka perła z Wolfsburga na radarze gigantów
W tej sytuacji Liverpool intensywnie przygląda się młodym obrońcom z Bundesligi. Konstantinos Koulierakis, 21-letni Grek występujący w Wolfsburgu, stał się priorytetowym celem skautów The Reds. Co ciekawe, to nie jedyny kandydat – klub monitoruje również Joela Ordoneza z Club Brugge i 18-letniego Giovanniego Leoniego z Parmy, który niedawno doznał poważnej kontuzji kolana.
Koulierakis przeszedł do Wolfsburga z PAOK Saloniki latem 2024 roku za zaledwie 11,75 miliona euro, stając się najdroższym transferem wyjazdowym w historii greckiego klubu. Od tamtej pory jego wartość wzrosła do 25 milionów euro według Transfermarktu, a sam zawodnik rozegrał już 29 meczów w Bundeslidze w bieżącym sezonie 2024/2025, notując dwie asysty. Jego umiejętność czytania gry w połączeniu z siłą w powietrzu i lewonożnością czyni go idealnym profilem dla zespołów Premier League – ocenił ekspert CaughtOffside.
Lewonożny obrońca to obecnie deficytowy towar na rynku, co dodatkowo podnosi wartość Greka. Liverpool potrzebuje właśnie takiego zawodnika, aby zapewnić równowagę w defensywie obok prawonożnego Van Dijka. Koulierakis prezentuje nietypowe statystyki jak na środkowego obrońcę – w ubiegłym sezonie znalazł się w 92. percentylu pod względem strzałów na 90 minut i w 85. percentylu w kontekście dotknięć piłki w polu karnym rywala, co świadczy o jego zaangażowaniu w akcje ofensywne.
Wolfsburg – fabryka obrońców dla Premier League
Niemiecki klub stał się w ostatnich latach prawdziwą kuźnią talentów defensywnych. Historia transferu Micky’ego van de Vena do Tottenhamu w 2023 roku za 40 milionów euro (plus 10 milionów w bonusach) pokazuje, jaki potencjał drzemie w młodych obrońcach Wolfsburga. Holender, który kosztował Wolfsburg zaledwie 3,15 miliona funta, po jednym świetnym sezonie w Bundeslidze stał się jednym z najszybszych obrońców w historii Premier League, osiągając prędkość 37,38 km/h.
Rok później Wolfsburg powtórzył sukces, sprzedając Maxence’a Lacroix do Crystal Palace za 21 milionów euro. Francuz połączył się ponownie ze swoim byłym trenerem Oliverem Glasnerem i błyskawicznie stał się kluczową postacią defensywy The Eagles. Teraz niemiecki klub stoi przed dylematem: czy sprzedać Koulierakisa już w styczniu 2026 roku, ryzykując osłabienie zespołu w trakcie sezonu, czy czekać do lata?
Wolfsburg zajmuje obecnie rozczarowujące 12. miejsce w Bundeslidze po dziewięciu kolejkach sezonu 2025/26, co może skłonić zarząd do zatrzymania Greka przynajmniej do końca sezonu. Jednak oferta w wysokości 35-40 milionów euro, o której mówią źródła, mogłaby zmienić plany klubu. Wolfsburg nie chce sprzedawać w połowie sezonu, ale przy odpowiedniej kwocie trudno będzie odmówić – twierdzi insider z CaughtOffside.
Wielokierunkowa walka o młodego Greka
Liverpool nie jest jedynym klubem zainteresowanym Koulierakisem. Tottenham Hotspur, który już raz skorzystał z usług Wolfsburga, ponownie wysyła skautów na mecze 21-latka. Spurs traktują transfer priorytetowo na okno zimowe, szukając wzmocnień w defensywie.
Z Włoch napływają informacje o zainteresowaniu Interu Mediolan i Juventusu. Inter przygotowuje się na odejście Francesco Acerbiego i Stefana de Vrija, których kontrakty wygasają w 2026 roku. Nerazzurri rozważają zimową ofertę, chcąc wyprzedzić konkurencję. Juventus z kolei poszukuje lewonożnego partnera dla Bremera, a Koulierakis idealnie wpisuje się w ten profil.
Co ciekawe, Koulierakis był obserwowany przez AC Milan jeszcze przed transferem do Wolfsburga, ale Rossoneri nie zdecydowali się na ruch. Teraz mogą żałować tej decyzji, patrząc na błyskawiczny rozwój młodego Greka. Konstantinos przyciąga uwagę całej Europy, a jego lewonożność sprawia, że obrońcy tego typu zawsze kosztują więcej – powiedział Graeme Bailey z TBR Football.
Dla Liverpoolu kluczowe będzie szybkie działanie. Historia pokazała, że zwlekanie z decyzjami transferowymi może kosztować klub wiele milionów. Van de Ven dołączył do Tottenhamu po jednym pełnym sezonie w Bundeslidze, Koulierakis ma już za sobą podobne doświadczenie. Jeśli Liverpool chce uniknąć przepłacenia lub utraty celu na rzecz konkurencji, musi działać zdecydowanie – najlepiej już w styczniu 2026 roku.

