FC Barcelona ponownie wkracza do gry o Ryana Gravenbercha z Liverpoolu. Holenderski pomocnik, który w tym sezonie błyszczy na Anfield, znalazł się na celowniku katalońskiego klubu przed letnim oknem transferowym. Jednak przeprowadzenie tego transferu nie będzie prostym zadaniem – klub musi najpierw uporządkować swoją sytuację finansową i przekonać The Reds do sprzedaży.

W skrócie:
- FC Barcelona reaktywowała zainteresowanie 23-letnim Ryanem Gravenberchem z Liverpoolu przed letnim oknem transferowym
- Klub musi najpierw pozbyć się zawodników, aby zwolnić środki na pensje i umożliwić inwestycję w transfer
- Kluczowa będzie gotowość Liverpoolu do rozważenia ofert za swojego pomocnika
Katalończycy wracają po holenderski talent
Ryan Gravenberch od dawna znajduje się w notesach skautów FC Barcelony. 23-letni pomocnik, który przeszedł z Bayernu Monachium do Liverpoolu, obecnie przeżywa jeden z najlepszych sezonów w karierze. Pod wodzą Arne Slota Holender odnalazł stabilność i regularność gry, której brakowało mu w Niemczech. Teraz jednak Barcelona chce wyrwać go z Anfield Road.
Zainteresowanie klubu z Camp Nou nie jest przypadkowe. Gravenberch reprezentuje typ nowoczesnego pomocnika – jest fizyczny, techniczny, potrafi kreować grę i jednocześnie dobrze radzi sobie w destrukcji. To profil zawodnika, którego Barcelona potrzebuje, szczególnie patrząc na wiek swojego środka pola i planowaną przebudowę drużyny.
Finansowe wyzwanie dla Dumy Katalonii
Transfer Gravenbercha nie będzie jednak spacerkiem po parku. Barcelona od lat zmaga się z problemami finansowymi, które ograniczają jej możliwości działania na rynku transferowym. Klub musi przede wszystkim uporządkować swój budżet płacowy i pozbyć się kilku zawodników, zanim będzie mógł pomyśleć o tak kosztownej inwestycji.
Pierwszym krokiem musi być zwolnienie środków poprzez sprzedaż lub wypożyczenie graczy, którzy nie wpisują się w plany sportowe lub obciążają finansowo klub. Dopiero wtedy Barcelona będzie mogła przystąpić do negocjacji z Liverpoolem. To zadanie niełatwe, biorąc pod uwagę wysokie pensje niektórych zawodników i niewielkie zainteresowanie nimi ze strony innych klubów.
Liverpool nie da go za darmo
Drugim, równie istotnym wyzwaniem, jest sama postawa Liverpoolu. The Reds nie mają potrzeby sprzedaży Gravenbercha – zawodnik jest ważnym elementem drużyny Arne Slota i świetnie odnajduje się w Premier League. Liverpool słynie z twardych negocjacji i nie odpuści swojego pomocnika bez walki, a już na pewno nie za niską cenę.
Gdyby Barcelona chciała poważnie myśleć o tym transferze, musiałaby przygotować naprawdę atrakcyjną ofertę finansową. Mówimy tu prawdopodobnie o kwocie przekraczającej 60-70 milionów euro, co w obecnej sytuacji finansowej klubu wydaje się bardzo trudne do zrealizowania. Liverpool nie ma presji finansowej ani sportowej, by rozstawać się z jednym ze swoich najbardziej perspektywicznych zawodników.

