Natan Dzięgielewski jeszcze niedawno był jednym z wyróżniających się piłkarzy GKS-u Tychy, a w letnim oknie transferowym podpisał kontrakt z Górnikiem Zabrze. Choć przenosiny do klubu z PKO BP Ekstraklasy miały być kolejnym krokiem w jego karierze, wszystko wskazuje na to, że 22-latek nie zagrzeje długo miejsca przy Roosevelta. W Zabrzu nie ma obecnie dla niego miejsca w pierwszym składzie, a działacze szukają mu opcji wypożyczenia, by mógł regularnie występować.

Górnik nie chce wypożyczać piłkarza do 1. ligi
Najpoważniejszym kandydatem do sprowadzenia skrzydłowego wydawała się Wieczysta Kraków. Ambitny pierwszoligowiec obserwował Dzięgielewskiego od kilku tygodni, jednak transfer w tym kierunku został wstrzymany. Powód jest prosty – Górnik Zabrze nie zamierza oddawać swojego zawodnika do klubu z zaplecza Ekstraklasy.
W tej sytuacji na czoło wyścigu o podpis młodego zawodnika wysunął się GKS Katowice, co potwierdza ŚląskiSport. Ekipa z Bukowej jest gotowa zapewnić Dzięgielewskiemu regularną grę, a bliskość geograficzna sprawia, że przenosiny byłyby logistycznie proste. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, rozmowy pomiędzy klubami trwają, a scenariusz wypożyczenia do Katowic wydaje się coraz bardziej prawdopodobny.
Sytuacja piłkarza w Górniku stała się jeszcze trudniejsza po zakontraktowaniu Maksyma Chłania. Nowy nabytek zabrzan ma być ważnym ogniwem zespołu, co jeszcze bardziej ogranicza szanse Dzięgielewskiego na grę w Ekstraklasie w najbliższych miesiącach.
Jeśli transfer do GKS-u Katowice dojdzie do skutku, Dzięgielewski będzie miał okazję zebrać cenne minuty i wrócić do Zabrza w roli zawodnika gotowego do rywalizacji o miejsce w wyjściowym składzie. Na razie jednak jego przyszłość wciąż pozostaje otwarta.

