Zaprawieni w bojach pierwszoligowcy kontra spadkowicze z PKO Ekstraklasy. W teorii ich bezpośrednie starcie nie powinno wywoływać wielkich emocji. Gdy przyjrzymy się jednak poczynaniom każdej z ekip na przestrzeni paru minionych miesięcy, to robi się już znacznie ciekawiej.

Górnik Łęczna – Puszcza Niepołomice: spora skłonność do nagłych zwrotów akcji
Trzeba przyznać, że poprzedni sezon w wykonaniu obydwu drużyn był bardzo interesujący. Puszcza po kilku latach nieobecności musiała znów spaść o próg rozgrywkowy niżej, natomiast łęcznianie pomimo usilnych chęci nie zdołali uzyskać awansu do piłkarskiej elity. Czy wobec tego podczas spotkań z udziałem wymienionych drużyn wiało nudą? Wręcz przeciwnie! Działo się tam i to naprawdę sporo.
Górnik Łęczna
22. kolejka sezonu 2024/2025 i starcie ze Zniczem Pruszków. Zielono-czarni dość niespodziewanie obejmują prowadzenie już w 8. minucie. Autorem trafienia niezawodny Przemysław Banaszak. Wszystko idzie po myśli piłkarzy z Lubelszczyzny aż do 56. minuty. Sędzia Kawalko dyktuje pierwszy rzut karny, którego na bramkę zamienia Stanclik. Sytuacja powtarza się kilkadziesiąt minut później. Ten sam zawodnik ponownie ustawia piłkę na jedenastym metrze i nie daje najmniejszych szans Branislavowi Pindrochowi. Ostatecznie podopieczni Pavola Stano kończą rywalizację bez choćby jednego punktu.
Bardzo podobny scenariusz ma majowa batalia z Pogonią Siedlce niemal na zakończenie kampanii rozgrywkowej. Podanie Banaszaka na gola zamienia Branislav Spacil i gospodarze schodzą do szatni z przewagą jednego trafienia. Podlinski i Flis okazują się jednak katami Górnika. W drugich czterdziestu pięciu minutach wymieniony duet przesądza o cennym zwycięstwie Pogoni, a miejscowi raz jeszcze zostają z niczym.
Puszcza Niepołomice
W przypadku Żubrów historia „łamakowa” jest nieco bogatsza. Wszystko zaczęło się od wrześniowego meczu sparingowego z Górnikiem Zabrze. Tam Mroziński i spółka zanotowali zabójczy ostatni kwadrans premierowej odsłony zmagań i nawet pomimo wcześniejszego gola Pawła Olkowskiego dane im było czekać na dalszą część pojedynku z podniesioną głową. Ofensywa Górników dała jednak o sobie znać raptem kilkadziesiąt minut później. Trzy gole zdobyte w przeciągu 13. minut równały się ich przekonującemu zwycięstwu.
Dwa kolejne przypadki porażki mimo wcześniejszego prowadzenia zdarzyły się graczom z małej miejscowości nieopodal Krakowa w 20. oraz 28. serii gier. Po przeciwnych stronach boiska meldowali się kolejno piłkarze Zagłębia Lubin i GKS-u Katowice.
Aktualna forma i kontekst ligowy
Sporym nadużyciem byłoby stwierdzenie, że zarówno Puszcza jak i Górnik rozpoczęły nowy sezon z przysłowiowym przytupem. Ci pierwsi odnieśli dwie przegrane. W premierowej kolejce z Polonią Bytom i nieco ponad tydzień później z Ruchem Chorzów.
Mniej więcej w tym samym czasie zespół dowodzony przez Tomasza Tułacza odnotował dwa remisy. Niedawni półfinaliści Pucharu Polski dzielili się punktami ze wspomnianym wcześniej Ruchem oraz Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Chęć zgarnięcia pierwszego zwycięstwa w szeregach każdej z drużyn powinna być zatem ogromna. Liczymy, że ta determinacja przełoży się na pasjonujące starcie o każdy centymetr murawy.
Górnik Łęczna – Puszcza Niepołomice: Typy na łamaki
Mając na względzie informacje zamieszczone w paru powyższych akapitach uważamy, iż warte rozważenia są bez wątpienia propozycje, o których mowa w tym zestawieniu:
Typy główne (Fortuna):
- 1. połowa/mecz: 1/2 (Górnik prowadzi do przerwy/Puszcza wygrywa mecz) – 35.00
- 1. połowa/mecz: 2/1 (Puszcza prowadzi do przerwy/Górnik wygrywa mecz) – 35.00

