Po dotkliwej porażce Talleres 0:3 z Atlético Tucumán w argentyńskich mediach pojawiły się spekulacje, że Carlos Tevez może podać się do dymisji. Trener drużyny z Córdoby, a zarazem legenda światowego futbolu, został jednak zapytany wprost o swoją przyszłość i odpowiedział bez wahania.

Tevez nie myśli o rezygnacji
– To był najgorszy mecz, odkąd tu jestem, ale ani przez chwilę nie myślałem o rezygnacji. Podpisałem kontrakt z Talleres i zamierzam go wypełnić. Kocham być tutaj – powiedział cytowany przez TyC Sports.
Kryzys w tabeli (Talleres jest obecnie w strefie spadkowej) sprawił, że oprócz plotek o możliwej rezygnacji, media donosiły także o napiętej relacji trenera z prezesem klubu Andrésem Fassim. Tevez zdementował również te informacje, wyjaśniając, że nieobecność prezesa w szatni po meczu wynikała wyłącznie z obowiązków służbowych.
– Mamy bardzo dobre relacje. Prezes nigdy nie ingeruje w moją pracę i zawsze wspiera drużynę – podkreślił „Apache”.
Były napastnik Manchesteru United, City i Juventusu jasno zadeklarował, że nie myśli o odejściu w trudnym momencie.
– Martwi mnie sytuacja, ale pracuję nad tym, żeby ją odwrócić. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nigdy nie myślę o tym, by się poddać – zakończył.
Choć deklaracje Teveza są jednoznaczne, nie zmienia to faktu, że sytuacja Talleres jest trudna. Drużyna znajduje się w strefie spadkowej, a bilans trenera nie napawa optymizmem – od momentu jego przyjścia zespół wygrał tylko raz, zanotował dwa remisy i aż trzy porażki. To właśnie ta seria sprawiła, że coraz głośniej mówi się o możliwych zmianach na ławce.

