Władze Corinthians próbują przekonać Memphisa Depaya do zmiany miejsca zamieszkania. Jak donoszą brazylijskie media, prezydent Osmar Stabile osobiście poprosił holenderskiego napastnika o opuszczenie luksusowego hotelu, którego miesięczny koszt utrzymania w całości pokrywa klub.

Astronomiczne koszty utrzymania
Głównym powodem interwencji władz klubu są finanse. Pobyt Memphisa Depaya w hotelowej suicie w centrum Sao Paulo kosztuje Corinthians około 250 tysięcy reali (ok. 46 tysięcy dolarów) miesięcznie. Jak informuje portal UOL Esporte, kwota ta jest zapisana w kontrakcie zawodnika.
Klub oprócz samego noclegu pokrywa również szereg dodatkowych, luksusowych usług. Na liście znajdują się m.in. osobisty kucharz, lokaj, prywatna ochrona oraz szofer z opancerzonym samochodem. Do tego dochodzą całodobowa obsługa hotelowa, sprzątanie, pralnia, jedzenie oraz usługi konsjerża.
Prezydent prosi o przeprowadzkę
Sprawa została poruszona przez prezydenta klubu, Osmana Stabile, podczas posiedzenia Rady Orientacyjnej (Cori) w dniu 29 października. Z protokołu spotkania, do którego dotarł UOL, wynika, że prezes odbył rozmowę z Depayem.
„Prezydent Zarządu, Pan Osmar Stabile, wyjaśnia, że spotkał się z Memphisem i wytłumaczył mu potrzebę opuszczenia hotelu przez gracza i przeniesienia się do domu lub mieszkania o niższych kosztach” – cytuje fragment dokumentu brazylijski portal.
Sam klub w oświadczeniu dla mediów stwierdził, że to sam zawodnik miał wyjść z inicjatywą zmiany lokum. Dziennikarze UOL ustalili jednak, że napastnik nadal mieszka w hotelu i nic nie wskazuje na szybką przeprowadzkę.
Wygoda i logistyka ponad wszystko
Osoby z otoczenia piłkarza twierdzą, że Holender prawdopodobnie nie zgodzi się na zmianę. Zarząd klubu zdaje sobie sprawę, że takie warunki gwarantuje mu umowa, jednak liczy na renegocjacje i ograniczenie wydatków.
Depay ceni sobie udogodnienia i usługi świadczone przez hotel. Kluczowa jest jednak logistyka. Gdy Holender dołączył do Corinthians we wrześniu 2024 roku, oglądał domy w ekskluzywnej dzielnicy Alphaville. Odrzucił je jednak ze względu na zbyt długi czas dojazdu do ośrodka treningowego klubu (CT Joaquim Grava). Obecny hotel zapewnia mu znacznie bliższą lokalizację.

