Olympique Marsylia, pod wodzą nowego trenera Roberto De Zerbiego, przechodzi prawdziwą rewolucję kadrową. Klub z Lazurowego Wybrzeża jest niezwykle aktywny na rynku transferowym, ale aby kontynuować zakupy, musi również sprzedawać. Jednym z zawodników, którzy znaleźli się na liście transferowej, jest hiszpański boczny obrońca Pol Lirola. Wygląda na to, że jego kolejnym przystankiem może być liga, którą zna jak własną kieszeń.

W skrócie:
- Pol Lirola, prawy obrońca Olympique Marsylia, został wystawiony na sprzedaż przez klub.
- Hiszpanem poważnie interesują się cztery włoskie kluby: Piza, Genoa, Udinese oraz Parma.
- Marsylia oczekuje za swojego zawodnika kwoty w okolicach 5-6 milionów euro.
Powrót do Ziemi Obiecanej? Serie A kusi byłego ulubieńca
Letnie okno transferowe na Stade Vélodrome jest wyjątkowo gorące. Nowe rządy Roberto De Zerbiego oznaczają nowe porządki i weryfikację przydatności każdego zawodnika. Aby zrównoważyć budżet i zwolnić środki na kolejne wzmocnienia, prezes Pablo Longoria musi pozbyć się kilku graczy z wysokimi kontraktami. Na szczycie tej listy znajduje się Pol Lirola. Hiszpański prawy obrońca, który niegdyś błyszczał w barwach OM, dziś jest już tylko balastem i jednym z pierwszych do odstrzału.
Mimo że jego kontrakt obowiązuje aż do czerwca 2026 roku, jego przyszłość w Marsylii jest praktycznie przesądzona. Klub nie wiąże z nim żadnych planów i aktywnie szuka dla niego nowego pracodawcy.
Sytuacja jest klarowna: Lirola musi odejść, aby zrobić miejsce w kadrze i odciążyć listę płac, czyli tzw. „masę salarialną”. To typowa sytuacja, w której piłkarz z niegdyś solidną marką staje się problemem, ale na horyzoncie pojawia się dla niego ratunek.

Kolejka chętnych z Półwyspu Apenińskiego
I tu na scenę wkracza liga, w której Lirola wyrobił sobie nazwisko – włoska Serie A. Według informacji francuskich mediów, zainteresowanie Hiszpanem jest całkiem spore, a rozmowy z Marsylią już trwają. Klub ze Stade Vélodrome wycenił swojego 27-letniego zawodnika na około 5-6 milionów euro, co wydaje się kwotą jak najbardziej w zasięgu kilku ekip. Kto konkretnie puka do drzwi OM?
- Piza: Beniaminek Serie A szuka wzmocnień na prawej stronie defensywy i doświadczony Hiszpan idealnie wpisuje się w ich potrzeby.
- Genoa: Klub z tradycjami, który również monitoruje sytuację i chętnie zobaczyłby Lirolę w swoich barwach.
- Udinese: Znani z wyszukiwania okazji na rynku, widzą w Liroli potencjał na odbudowę formy.
- Parma: Kolejny zasłużony klub, który zaznaczył jego nazwisko na swojej liście życzeń.
Co ciekawe, jego sytuację sondują również niewymienione z nazwy kluby z hiszpańskiej La Liga. Jednak to włoski kierunek wydaje się najbardziej prawdopodobny, głównie za sprawą siatki kontaktów, jaką w OM dysponują Roberto De Zerbi, Pablo Longoria czy Medhi Benatia. Ich bliskie relacje z rynkiem transalpejskim mogą okazać się kluczowe w dopięciu tej transakcji. Na razie nic nie jest przesądzone, ale jedno jest pewne – włoska opera mydlana z Liroą w roli głównej dopiero się zaczyna.
