Pedri pokazał swoją prawdziwą wartość w meczu z Bułgarią, gdy Luis de la Fuente przesunął go na głębszą pozycję w pomocy. Hiszpan błyszczał w roli rozgrywającego, udowadniając, że Hansi Flick słusznie wykorzystuje go w Barcelonie jako kreatora gry, a nie ofensywnego pomocnika. Mecz eliminacji Mistrzostw Świata 2026 potwierdził, że gdy Pedri jest bliżej piłki, zawsze dzieje się coś dobrego.

W skrócie:
- Pedri zagrał głębiej w pomocy z powodu nieobecności Fabiana, co pozwoliło mu częściej kontaktować się z piłką
- De la Fuente zmienił taktykę i ustawienie, które stosował podczas Euro, gdzie Pedri grał wyżej jako łącznik między pomocą a atakiem
- Rolę ofensywnego pomocnika przejął Mikel Merino, który lepiej sprawdza się w polu karnym przeciwnika
Zmiana pozycji, która zmieniła wszystko
Gdy Pedri jest blisko piłki, dzieją się dobre rzeczy. Tę prawdę Hansi Flick odkrył natychmiast po objęciu sterów w Barcelonie, gdzie pomocnik z Teneryfy stał się centralną postacią w drugiej linii Blaugrany. Poprzedni sezon był dla Pedriego czasem prawdziwej konsekracji jako jednego z najlepszych kreatorów gry na świecie.
Tymczasem w reprezentacji Hiszpanii, szczególnie podczas ostatnich Mistrzostw Europy, Luis de la Fuente widział go w innej roli. Pedri grał wyżej, jako ofensywny pomocnik łączący drugą linię z atakiem. Ta pozycja eksponowała jego umiejętności w wychodzeniu na pozycje strzeleckie, ale jednocześnie ograniczała jego największy talent – kontrolowanie tempa gry i dystrybucję piłki.
„Staramy się wykorzystać maksymalny potencjał piłkarzy, dając pierwszeństwo dobru drużyny. Pedri jest tak dobrym zawodnikiem, że mógłby grać na wielu pozycjach, ale nam pozwala to mieć więcej opcji w innych formacjach, gdzie mamy ogromny potencjał piłkarski” – tłumaczył de la Fuente na konferencji prasowej.
Lekcja od Flicka, którą przyjął de la Fuente
Mecz z Bułgarią przyniósł jednak znaczącą zmianę. Nieobecność Fabiana, który zwykle grał obok Zubimendiego w podwójnej szóstce, otworzyła możliwość dla Pedriego. Hiszpan został ustawiony bliżej nowego lidera środka pola Arsenalu, co pozwoliło mu być w centrum rozegrania każdej akcji reprezentacji.
Rolę zawodnika wbiegającego w pole karne przejął Mikel Merino, który jest znacznie bardziej przyzwyczajony do finalizowania akcji. Merino niejednokrotnie ustawiał się na równi z Oyarzabalem przed cofniętą defensywą Bułgarii.
Statystyki z meczu przeciwko Bułgarom potwierdziły to, co Flick widział od początku i co ostatecznie zastosował de la Fuente – drużynę należy budować wokół Pedriego. Mapa cieplna pokazała, że Hiszpan operował głębiej niż zwykle w kadrze, co pozwoliło mu mieć większy wpływ na budowanie akcji ofensywnych.

