Thomas Frank, trener Tottenhamu, nie ukrywa, że ma plan na powstrzymanie gwiazdy PSG Khvichy Kvaratskheli w dzisiejszym meczu o Superpuchar. Spurs zmierzą się z europejskimi mistrzami i zdecydowanie nie są faworytami, a gruzińskie skrzydłowe stanowi jedno z głównych zagrożeń ze strony paryżan. Frank podchodzi do wyzwania z charakterystycznym dla siebie humorem, ale i sportowym respektem.

W skrócie:
- Frank żartobliwie sugeruje, że jednym ze sposobów na zatrzymanie Kvaratskheli mogłoby być „kopnięcie go”
- Trener Tottenhamu nazywa Gruzina „wyjątkowym talentem” z niezwykłymi umiejętnościami jeden na jeden
- Mimo uznania klasy przeciwnika, Frank jest przekonany, że jego zespół ma odpowiedni plan i obrońców, by kontrolować zagrożenie
„Kopnąć nie wolno, ale mamy plan”
Zapytany przez dziennikarzy o konkretny plan na powstrzymanie Kvaratskheli, Frank odpowiedział z przymrużeniem oka: „Mógłbym powiedzieć kilka rzeczy, ale prawdopodobnie nie wolno mi po prostu go kopnąć„. Ten żartobliwy komentarz szybko przeszedł jednak w profesjonalną analizę umiejętności gruzińskiego skrzydłowego.
„To wyjątkowy zawodnik, unikalny talent. Sposób, w jaki prowadzi piłkę i jego umiejętności w pojedynkach jeden na jeden są nadzwyczajne. Śledzę go od dłuższego czasu, zarówno w Neapolu, jak i w reprezentacji narodowej, a teraz w PSG. Ale z całym szacunkiem, jest tylko człowiekiem, bardzo dobrym zawodnikiem, ale my mamy dobrych obrońców i dobry plan” – stwierdził Frank.
Doświadczony szkoleniowiec dodał realistycznie: „Jestem przekonany, że możemy go wystarczająco kontrolować. Całkowite uciszenie go jest niemożliwe„.
Gotowi na finał mimo krótkiego przygotowania
Frank nie szuka wymówek związanych z ograniczonym czasem na przygotowanie do finału w Udine.
„Właściwy czas jest teraz, więc musimy być gotowi. Nie mogę tego przełożyć o sześć tygodni, chyba że masz na to plan. Dla mnie właściwy czas jest teraz. Jesteśmy gotowi” – powiedział szkoleniowiec Tottenhamu.
Przyznał jednak, że przeciwnicy mogą być lepiej przygotowani: „Uczciwie mówiąc, oni są prawdopodobnie nieco dalej w kontekście swojego najwyższego poziomu wydajności. Jestem w stu procentach pewien, że jutro mecz będzie niezwykle konkurencyjny, ale oczywiście w całym sezonie ich najlepsi zawodnicy grali lepiej. Ale w jednym meczu, będziemy gotowi”.
Tottenham i PSG zmierzą się dziś wieczorem w finale Superpucharu, a wszystkie oczy będą zwrócone na pojedynek defensywy Spurs z gwiazdorską ofensywą paryżan, w tym z błyskotliwym Kvaratskheli.

