Newcastle United nie pozostawia suchej nitki na francuskich władzach po wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Olympique Marsylia. Klub z St James’ Park oficjalnie oskarża policję o brutalne traktowanie swoich kibiców, używanie gazu pieprzowego, pałek i tarcz. Sprawa nabiera tempa – Sroki zapowiadają formalne skargi do UEFA i władz francuskich.

W skrócie:
- Newcastle złoży oficjalną skargę do UEFA, Olympique Marsylia i francuskiej policji w sprawie brutalnego traktowania swoich kibiców po meczu Ligi Mistrzów
- Policja użyła gazu pieprzowego, pałek i tarcz przeciwko pokojowo zachowującym się fanom, którzy musieli czekać godzinę po meczu w zamkniętym stadionie
- Jeden z kibiców Newcastle przebywał poza hotelem przez niemal 10 godzin, by obejrzeć 90 minut meczu, nazywając całe doświadczenie „nieludzkim traktowaniem”
Chaos po meczu na Stade Vélodrome
To, co miało być zwykłym wyjazdem na mecz Ligi Mistrzów, zamieniło się w koszmar dla fanów Newcastle United. Po przegranej 2-1 z Marsylią na słynnym Stade Vélodrome, kibice Srok zostali zmuszeni do pozostania na stadionie przez prawie godzinę. Lokalne władze tłumaczyły to kwestiami bezpieczeństwa, ale to, co wydarzyło się później, przeszło najśmielsze oczekiwania.
Newcastle wydało oficjalne oświadczenie, w którym nie pozostawia suchej nitki na działaniach francuskiej policji. Klub jasno stwierdza, że funkcjonariusze użyli „niepotrzebnej i nieproporcjonalnej siły” przeciwko fanom, którzy – jak podkreślają Sroki – zachowywali się spokojnie pomimo rozczarowującego wyniku meczu.
„Nasi kibice byli w dobrych nastrojach pomimo rozczarowującego wyniku i czekali cierpliwie i bez żadnych incydentów podczas okresu przetrzymywania”
Plan zakładał ewakuację grup po 500 osób z eskorta policyjną do stacji metra w kierunku Place de la Joliette. Wszystko szło gładko do momentu, gdy wypuszczono pierwszą grupę. Wtedy zaczął się prawdziwy dramat.
„Nieludzkie traktowanie” – relacje kibiców
Liam Phillips, posiadacz karnetu Newcastle, był jednym z tysięcy fanów, którzy doświadczyli tego koszmaru. Jego relacja dla BBC Sport nie pozostawia złudzeń – do Marsylii nigdy więcej nie wróci.
„Bycie zamkniętym od 16:00 – a do hotelu wróciłem dopiero prawie o 2 w nocy – to prawie 10 godzin, żeby obejrzeć 90 minut meczu. To po prostu wydawało się nieludzkie i czułem, że jesteśmy traktowani jak kryminaliści, podczas gdy zdecydowana większość, jeśli nie wszyscy, byli tam po prostu, żeby obejrzeć swój zespół”
Phillips dodał, że lokalni mieszkańcy byli „bardzo przyjaźni”, ale policja „biła ludzi bez rozróżnienia”. W oświadczeniu klubu czytamy, że gdy pierwsza grupa została wypuszczona, pozostali kibice próbowali ruszyć dalej, co spotkało się z natychmiastową i brutalną reakcją policji.
Funkcjonariusze użyli kombinacji gazu pieprzowego, pałek i tarcz, atakując fanów bez żadnego rozróżnienia. Szczególnie dramatyczne sceny rozgrywały się na górnym poziomie sektora gości, gdzie doszło do niebezpiecznego ściskania tłumu. Wielu kibiców było wyraźnie zestresowanych całą sytuacją.
Newcastle domaga się śledztwa
Klub nie poprzestaje na samym oświadczeniu. Newcastle zapowiedziało formalne kroki wobec UEFA, Olympique Marsylia i francuskich władz lokalnych. Sroki domagają się pełnego śledztwa w tej sprawie, aby „wyciągnięto wnioski i takie zachowanie się nie powtórzyło”.
W oświadczeniu klubu czytamy o „frustracji i gniewie” wśród personelu Newcastle, który bezpośrednio obserwował całe zajście:
„Nasz personel natychmiast zwrócił się do policji w tej sprawie, jednak miało to ograniczony wpływ na ich nadmierne taktyki. Fani opuszczający stadion słusznie dzielili się swoim niepokojem, frustracją i gniewem z naszym personelem, a następnie otrzymaliśmy głęboko niepokojące raporty od kibiców, którzy byli obecni”
Newcastle współpracuje obecnie z brytyjską jednostką ds. policji piłkarskiej (UKFPU), zbierając dowody w imieniu swoich fanów. Klub apeluje też do wszystkich poszkodowanych kibiców o kontakt i dostarczenie wszelkich informacji, zdjęć czy nagrań z incydentu.
Nie pierwszy raz problemy z French policing
Warto przypomnieć, że francuska policja ma już swoją „opinię” w kontekście obsługi wielkich imprez sportowych. Finał Ligi Mistrzów 2022 roku w Paryżu między Liverpoolem a Realem Madryt również budził ogromne kontrowersje. Wtedy również kibice angielskiego klubu skarżyli się na brutalne traktowanie przez policję i chaotyczną organizację.
Newcastle ma teraz przed sobą wyjazdowe spotkanie z Evertonem w weekend w ramach Premier League, ale sprawa z Marsylii z pewnością nie zostanie szybko zapomniana. Klub jasno dał do zrozumienia, że będzie walczył o swoich kibiców i domagać się odpowiedzialności za to, co wydarzyło się we Francji.
Materiały dowodowe mają trafić nie tylko do UEFA i UKFPU, ale także do organizacji Football Supporters Europe. To pokazuje, jak poważnie Newcastle traktuje całą sprawę i jak zdeterminowany jest klub w dochodzeniu sprawiedliwości dla swoich fanów.
