Ładowanie...

Gamrot po UFC Vegas 107: St. Denis to nie Bóg Wojny, lecz Bóg strefy komfortu

Jarosław ZającJarosław Zając
1 czerwca 2025 23:07
Gamrot po UFC Vegas 107: St. Denis to nie Bóg Wojny, lecz Bóg strefy komfortu

Po dominującej wygranej na UFC Vegas 107, Mateusz Gamrot nie tylko przedłużył swoją passę zwycięstw, ale również skorzystał z okazji, by publicznie skrytykować Benoita St. Denisa, proponując zmianę jego przydomka z "Boga Wojny" na "Boga Strefy Komfortu".

W skrócie:

  • Mateusz Gamrot pokonał Ludovita Kleina przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27) na gali UFC Vegas 107
  • Polski zawodnik zdecydował się na walkę z nienotowanym ryzykiem, ponieważ wolał pozostać aktywny
  • Gamrot wyzwał Benoita St. Denisa, krytykując go za odmowę walki w krótkim terminie na UFC 315

"Wolę walczyć niż czekać" - filozofia Gamrota w UFC

Mateusz Gamrot udowodnił na UFC Vegas 107, że jest gotów podejmować ryzyko dla swojej kariery. Polski zawodnik nie miał problemu z przyjęciem walki o wysokim ryzyku i niskiej nagrodzie przeciwko Ludovitowi Kleinowi. Choć Słowak wszedł do klatki z imponującą serią siedmiu walk bez porażki, nie był powszechnie rozpoznawanym nazwiskiem w dywizji lekkiej.

"Kiedy przyjechałem na Florydę, zawsze prosiłem o walkę, ale w tym momencie wszyscy z rankingu byli zajęci. Miałem więc dwie opcje: czekać kilka miesięcy dłużej i dostać kogoś z rankingu lub wziąć kogoś spoza rankingu i pozostać aktywnym," wyjaśnił Gamrot na konferencji prasowej po sobotniej walce.

"Wybór dla mnie był jasny: chciałem walczyć. Oczywiście, było to duże ryzyko, ale jak powiedziałem wcześniej, jeśli wierzysz w siebie i swoje umiejętności, możesz walczyć z każdym. Zrobiłem to, podjąłem to ryzyko, ale wygrałem dzisiaj, więc jestem bardzo szczęśliwy. Podwójny sprawdzian."

Gamrot zakończył serię zwycięstw Kleina w dominującym stylu, polegając na swoich umiejętnościach zapaśniczych, aby wygrać każdą rundę identycznym wynikiem 30-27. Klein nie był w stanie stworzyć zbyt wielu znaczących momentów, podczas gdy Gamrot skutecznie kontrolował Słowaka w parterze w każdej rundzie.

"Walczyłem z naprawdę niebezpiecznym przeciwnikiem. Ma on serię sześciu zwycięstw z rzędu... Podjąłem ryzyko walki z tym gościem. Oczywiście chciałem go skończyć, ale nie mogłem. Zdominowałem trzy rundy," powiedział Gamrot.

"Bóg Strefy Komfortu" - ostra krytyka Benoita St. Denisa

Po swoim najnowszym triumfie, Gamrot wykorzystał okazję, aby wyzwać Benoita St. Denisa, który podobno odmówił walki z byłym mistrzem KSW w krótkim terminie na UFC 315. St. Denis zamiast tego pokonał Kyle'a Prepoleca 10 maja w Montrealu.

W rezultacie Gamrot zaproponował nowy przydomek dla St. Denisa, znany dotychczas jako "Bóg Wojny".

"Mogę zmienić przydomek Benoita Saint Denisa," powiedział Gamrot. "Ma on przydomek 'Bóg Wojny', ale mogę zmienić jego przydomek na 'Bóg Strefy Komfortu', ponieważ stary, zaproponowano mu walkę ze mną tydzień wcześniej, a wiele razy mnie wyzywał. Więc dostał szansę i mówi nie. Stary, co do cholery? 'Bóg Strefy Komfortu'."

Tym samym Gamrot jasno dał do zrozumienia, że jest gotowy na wyzwania i nie zamierza czekać na idealne warunki - cecha, która wyraźnie odróżnia go od St. Denisa, przynajmniej według polskiego zawodnika.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...