Conor Gallagher może opuścić Atletico Madryt już zimą, a Manchester United intensywnie pracuje nad sprowadzeniem pomocnika. Według najnowszych doniesień hiszpański klub obniżył wymagania finansowe, a agent zawodnika prowadzi rozmowy z przedstawicielami Czerwonych Diabłów. 25-letni reprezentant Anglii nie kryje rozczarowania czasem spędzanym na ławce rezerwowych.

- Atletico Madryt gotowe sprzedać Gallaghera za 30-35 milionów euro
- Agent piłkarza prowadzi rozmowy z Manchester United
- Zawodnik chce wrócić do Premier League przed mundialem 2026
Atletico obniża cenę, United zwiększa nacisk
Fabrizio Romano potwierdził, że Manchester United znajduje się w czołówce klubów zainteresowanych transferem Conora Gallaghera. Kluczową informacją jest zmiana stanowiska Atletico Madryt w kwestii ceny – jeszcze latem hiszpański klub żądał minimum 60 milionów euro, teraz gotowy jest rozważyć oferty w przedziale 30-35 milionów euro. To drastyczna obniżka, która sprawia, że transfer staje się realny dla United w zimowym oknie.
Według informacji Ben Jacobsa, który specjalizuje się w tematyce transferowej, agent Gallaghera przeprowadził już wstępne rozmowy z przedstawicielami klubu z Old Trafford. Co istotne, sam zawodnik miałby być „bardzo szczęśliwy, gdyby transfer doszedł do skutku” – jak ujawnił insider związany z obozem piłkarza. To znacząca zmiana w porównaniu do sierpnia, kiedy Atletico kategorycznie odrzuciło propozycję wypożyczenia w ostatnim dniu okna transferowego.
Amorim zatwierdził operację, Simeone nie protestuje
Ruben Amorim, nowy menedżer United, osobiście zaakceptował starania klubu o pozyskanie 25-letniego pomocnika. Portugalski szkoleniowiec ceni sobie kombinację pracowitości i przywódczych cech Anglika, co idealnie wpisuje się w jego wizję taktyczną. Dla United Gallagher stanowi dostępną alternatywę – pierwotne cele zimowych zakupów, Adam Wharton, Carlos Baleba i Elliot Anderson, nie będą dostępni w styczniu.
Diego Simeone, choć ufa Gallagherowi, nie traktuje go jako kluczowego elementu składu. Hiszpańskie źródła wskazują, że Anglik nie rozpoczął meczu w żadnych rozgrywkach od dwóch miesięcy. Ta sytuacja bezpośrednio wpływa na decyzję zawodnika – Gallagher otwarcie przyznał, że nie jest zadowolony z czasu spędzanego na boisku. Według Diario AS, były gracz Chelsea stracił już aprobatę Simeone, co praktycznie przesądza o jego odejściu.
Walka o mundial 2026 przesądza o decyzji
Kluczowym czynnikiem motywującym Gallaghera do powrotu na Wyspy jest mundial 2026. Zawodnik z 22 występami w kadrze Anglii zdaje sobie sprawę, że bez regularnej gry na poziomie klubowym jego szanse na znalezienie się w składzie Thomasa Tuchela na turniej w USA, Meksyku i Kanadzie drastycznie maleją. Powrót do Premier League, gdzie wcześniej udowodnił swoją wartość w barwach Chelsea i Crystal Palace, ma zwiększyć jego widoczność w oczach selekcjonera.
Paul Parker, były obrońca United, określił potencjalny transfer jako „idealny ruch wykończeniowy dla składu”. Parker podkreślił gotowość Gallaghera do gry nawet z drobnymi urazami oraz jego ogólną jakość jako argumenty przemawiające za transferem. Mauricio Pochettino, który pracował z Anglikiem w Chelsea, wcześniej nazwał go „bezcennym” – choć ta opinia pochodziła z okresu, gdy piłkarz był filarem londyńskiego klubu.
Według Transfermarkt wartość rynkowa Gallaghera wynosi obecnie 40 milionów euro. Kontrakt z Atletico wiąże go z klubem do czerwca 2029 roku, co daje hiszpańskiej ekipie silną pozycję negocjacyjną. Atletico konsekwentnie odrzuca formuły wypożyczenia, nalegając wyłącznie na transfer definitywny. Dla United, borykającego się z ograniczeniami finansowymi Fair Play, kluczowe będzie znalezienie kompromisu cenowego oraz rozłożenie płatności w czasie.
