Crystal Palace szuka zastępcy dla kontuzjowanego Muñoza. Głównym celem transferowym stał się 24-letni obrońca Galatasaray, Wilfried Singo. Londyńczycy muszą działać szybko, bo okienko transferowe nie będzie trwać wiecznie, a konkurencja ze strony innych klubów może skomplikować negocjacje.

W skrócie:
- Daniel Muñoz, 29-letni prawy obrońca Crystal Palace, wypadł z gry na nieokreślony czas z powodu kontuzji kolana
- Wilfried Singo z Galatasaray jest głównym celem transferowym The Eagles, wyprzedzając Sachę Boeya z Bayernu i Vandersona z Monaco
- Iworyjczyk kosztował Galatasaray 31 milionów euro latem 2025 roku, a jego kontrakt obowiązuje do 2030 roku
Kontuzja Muñoza zmusza Palace do działania
Sytuacja w Crystal Palace stała się nagląca. Daniel Muñoz, który od momentu przybycia do klubu był ważnym ogniwem defensywy, doznał poważnej kontuzji kolana. Brak konkretnej daty powrotu sprawia, że londyński klub nie może sobie pozwolić na czekanie i musi znaleźć rozwiązanie już w styczniowym okienku transferowym.
Według dziennikarza Ekrema Konura, Palace rozpoczął intensywne poszukiwania następcy Kolumbijczyka. Na liście znalazło się kilka nazwisk, ale jedno wyróżnia się szczególnie. Wilfried Singo, 24-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej, stał się priorytetem numer jeden dla The Eagles.
Co ciekawe, Singo dopiero latem tego roku przeniósł się z Monaco do Galatasaray za 31 milionów euro. W barwach tureckiego giganta rozegrał jak dotąd 10 meczów i zaliczył jedną asystę. Jego wszechstronność i dynamika gry sprawiły, że zwrócił na siebie uwagę skautów z Premier League.
Singo przed Boeyem i Vandersonem
Crystal Palace nie ogranicza się do jednego kandydata. Na liście rezerwowych opcji znajdują się Sacha Boey z Bayernu Monachium oraz Vanderson z Monaco. Obaj to uznani prawoboczni obrońcy z dużym potencjałem, ale według informacji Konura to właśnie Singo jest tym, którego Palace chce najbardziej.
Dlaczego akurat Iworyjczyk? Jego styl gry idealnie pasuje do wymagań Premier League. Singo łączy w sobie szybkość, siłę fizyczną i umiejętności ofensywne. To nie jest typowy destruktor, który tylko broni, to nowoczesny wahadłowy, który potrafi wspierać atak i kreować zagrożenie pod bramką rywala.
Transfermarkt wycenia go obecnie na 28 milionów euro, co jest nieznacznie mniej niż kwota, którą Galatasaray zapłaciło za niego kilka miesięcy temu. Kontrakt obowiązujący do 2030 roku może być jednak problemem. Turecki klub z pewnością nie będzie chciał sprzedawać swojego niedawnego nabytku za bezcen, zwłaszcza że sezon w Turcji trwa w najlepsze.
Palace będzie musiał przygotować się na twarde negocjacje. Galatasaray ma silną pozycję negocjacyjną, a Singo szybko stał się ważnym elementem drużyny. Czy londyńczycy będą gotowi wyłożyć odpowiednią sumę? Styczeń pokaże.
Trudny okres dla Crystal Palace
Sytuacja kadrowa to nie jedyny problem, z jakim boryka się Crystal Palace. Niedawno Oliver Glasner odmówił przedłużenia kontraktu z klubem, co zmusiło zarząd do rozpoczęcia poszukiwań nowego menedżera. Brak stabilizacji na ławce trenerskiej w połączeniu z problemami kadrowymi to przepis na kłopoty.
The Eagles muszą działać szybko i zdecydowanie. Styczniowe okienko transferowe to ich szansa na wzmocnienie składu i poprawę sytuacji w tabeli. Wilfried Singo może być tym brakującym elementem układanki, który pomoże drużynie wrócić na właściwe tory.
Pozostaje pytanie, czy Galatasaray będzie skłonne puścić swojego zawodnika już po pół roku. Turecki klub ma ambicje zarówno w lidze krajowej, jak i w europejskich pucharach. Utrata kluczowego defensora w środku sezonu mogłaby poważnie zaszkodzić ich planom.
