Zanim Cadillac F1 zadebiutuje w 2026 roku jako 11. zespół w stawce Formuły 1, wciąż pozostaje wiele pytań o skład kierowców amerykańskiej ekipy. Choć w spekulacjach pojawiają się nazwiska tak doświadczonych zawodników jak Valtteri Bottas czy Sergio Pérez, coraz głośniej mówi się także o szansie dla młodych talentów.

Jednym z nich jest Gabriel Bortoleto, a jego kandydaturę mocno wsparł były kierowca IndyCar i obecny ekspert F1, James Hinchcliffe.
„Imponuje od pierwszego dnia”
– „Bortoleto zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo to nie jest świetny samochód” – powiedział Hinchcliffe w podcaście The Red Flags. – „Nawet gdy Sauber spisuje się dobrze, to wciąż daleko od czołówki. A mimo to Gabriel radzi sobie znakomicie. Na sobotnich kwalifikacjach rywalizuje z Hulkenbergiem, który uchodzi za jednego z najlepszych w tym aspekcie, i jak na razie wygrywa z nim osiem do sześciu. Co ważne, potrafi to potwierdzić w niedzielnych wyścigach”.
Ekspert przypomniał występy Brazylijczyka m.in. w Austrii, gdzie wywalczył świetne pole startowe, oraz w Hungaroringu, gdzie dojechał wysoko w punktach.
– „To chłopak, który zaczynał od zera, musiał walczyć o każdy kolejny krok w karierze. Wygrywał, żeby móc iść dalej. I to właśnie zrobił. Moim zdaniem to najbardziej imponujący debiutant sezonu” – dodał Hinchcliffe.
Debiutant na celowniku Cadillaca
Zapytany, którego z obecnych debiutantów wybrałby do składu Cadillaca, Hinchcliffe nie miał wątpliwości:
– „Z tej czwórki, która jest teraz w stawce? Tak, pewnie Bortoleto”.
20-letni Gabriel Bortoleto, mistrz Formuły 3 z 2023 roku, obecnie plasuje się na 17. miejscu w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 14 punktów. Choć jego zespół Sauber nie dysponuje konkurencyjnym samochodem, Brazylijczyk udowodnił już, że potrafi rywalizować z dużo bardziej doświadczonymi kierowcami.

