Hansi Flick nie ma wątpliwości – jego zdaniem Lamine Yamal to piłkarz, który może na stałe zapisać się w historii futbolu. Trener Barcelony wprost nazwał 18-letniego skrzydłowego „absolutnym geniuszem” i podkreślił, że już dziś w pojedynkę potrafi rozstrzygać mecze.

Flick chwali Yamala
– „Lamine jest niezwykle inteligentny i w wieku zaledwie 18 lat samodzielnie decyduje o losach spotkań. Wierzę, że będzie jednym z najlepszych piłkarzy, jakich widział świat” – powiedział Flick, nie ukrywając podziwu dla talentu wychowanka La Masii.
Słowa Flicka padły przy okazji gali w Hamburgu, gdzie niemiecki szkoleniowiec został wyróżniony tytułem Trenera Roku. To efekt niezwykłego sezonu, w którym Barcelona zdobyła potrójną koronę – mistrzostwo Hiszpanii, Puchar Króla i Superpuchar.
– „Jako trener jesteś na pierwszej linii, krytykują cię, ale też potrafią docenić. Najważniejsze, że mam wokół siebie sztab, który wykonuje fantastyczną pracę. To czysta przyjemność być w Barcelonie” – podkreślał Flick, dziękując współpracownikom.
Inwestycja w przyszłość i brak gwarancji na miejsce w składzie
Projekt Flicka opiera się na ofensywnym stylu gry, wysokim pressingu i odważnym stawianiu na młodych. Lamine Yamal jest jego symbolem, ale trener nie zapomina o innych – w tym o Joanie Garcii, nowym bramkarzu Barcelony, którego sprowadzenie wywołało dyskusję o przyszłości Marca-Andre ter Stegena.
– „Joan Garcia to inwestycja w przyszłość Barcelony, ale Marc to wciąż topowy bramkarz. Ważne, że wraca do zdrowia i ma nasze pełne wsparcie” – wyjaśniał Flick.
Na pytanie, czy Ter Stegen może liczyć na gwarancję miejsca w składzie po powrocie, trener odpowiedział bez wahania, że nie składa takich obietnic zawodnikom.

