Sytuacja Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie staje się coraz bardziej napięta. Polski napastnik ma za sobą dwa mecze bez zdobytej bramki, a niemieckie media już wieszczą jego rychły koniec w katalońskim klubie. Z informacji płynących zza zachodniej granicy wynika, że Lewandowskiemu nie zostanie złożona oferta przedłużenia kontraktu i może pożegnać się z Blaugraną w czerwcu.

W skrócie:
- Robert Lewandowski notuje słabszą formę i nie ma pewnego miejsca w podstawowym składzie FC Barcelony
- Umowa Polaka z katalońskim klubem wygasa w czerwcu, a według niemieckich mediów nie zostanie przedłużona
- Niemieckie media sugerują, kto może być następcą Lewandowskiego w Barcelonie
Forma Lewandowskiego budzi niepokój
Ostatnie występy Roberta Lewandowskiego pozostawiają wiele do życzenia. Polski napastnik, który przyzwyczaił kibiców do regularnego zdobywania bramek, zanotował dwa kolejne spotkania bez trafienia do siatki. To nie jest coś, czego można by się spodziewać po zawodniku jego klasy. Od początku obecnego sezonu „Lewy” nie może być pewien miejsca w wyjściowej jedenastce, co jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawałoby się nie do pomyślenia.
Hansi Flick, obecny trener FC Barcelony, który świetnie zna Lewandowskiego z czasów współpracy w Bayernie Monachium, coraz częściej stawia na innych zawodników. Rotacja w ataku Barcelony stała się faktem, a polski napastnik musi rywalizować o minuty z młodszymi kolegami, którzy z każdym meczem udowadniają swoją wartość.
Niemcy nie mają wątpliwości – to koniec ery
Niemieckie media, które bacznie śledzą karierę byłej gwiazdy Bundesligi, nie pozostawiają złudzeń – według ich informacji, Barcelona nie planuje przedłużenia kontraktu z Robertem Lewandowskim, który wygasa w czerwcu. Oznaczałoby to, że po zaledwie dwóch latach spędzonych w stolicy Katalonii, polski napastnik będzie zmuszony szukać nowego pracodawcy.
W niemieckich publikacjach pojawiają się również nazwiska potencjalnych następców Lewandowskiego. Wśród kandydatów do zastąpienia Polaka w Barcelonie wymienia się kilka głośnych nazwisk europejskiego futbolu jak Harry Kane z Bayernu, a także młode talenty, które miałyby kontynuować odmładzanie składu, rozpoczęte przez Joana Laportę i kontynuowane przez Flicka.
Co dalej z karierą „Lewego”?
Jeśli doniesienia niemieckich mediów okażą się prawdziwe, przed Robertem Lewandowskim stanie trudna decyzja dotycząca dalszej kariery. W momencie wygaśnięcia kontraktu polski napastnik będzie miał 36 lat, co w przypadku czołowych europejskich lig może stanowić problem przy poszukiwaniu nowego pracodawcy.
Niewykluczone, że „Lewy” będzie musiał rozważyć oferty z lig o niższym poziomie sportowym, ale oferujących atrakcyjne warunki finansowe, takich jak Major League Soccer czy ligi w krajach arabskich. Drugim scenariuszem mogłoby być dołączenie do klubu z czołówki europejskiej, ale w roli rezerwowego, co dla zawodnika o takim statusie i ambicjach może być trudne do zaakceptowania.
Najbliższe miesiące pokażą, czy Lewandowski zdoła odwrócić swoją sytuację w Barcelonie i przekonać władze klubu do przedłużenia współpracy, czy też rzeczywiście czeka go pożegnanie z Camp Nou po stosunkowo krótkim, choć intensywnym okresie gry dla Dumy Katalonii.

