Hansi Flick, trener FC Barcelony, nie gryzł się w język przed meczem z Getafe. Niemiecki szkoleniowiec odniósł się do zbliżającej się gali Złotej Piłki, na której klub będzie miał swoją reprezentację. W swoich wypowiedziach wyraźnie nawiązał do zeszłorocznego bojkotu ceremonii przez Real Madryt, podkreślając, że „bycie tam to okazanie szacunku”.

W skrócie:
- Flick skrytykował postawę Realu Madryt, który w zeszłym roku zbojkotował galę Złotej Piłki
- Barcelona wyśle delegację na poniedziałkową ceremonię w Paryżu
- Trener wypowiedział się o szansach Lamine Yamala na przyszłe zdobycie tej nagrody
„Szacunek jest najważniejszy” – Flick uderza w Real
Podczas konferencji prasowej przed meczem z Getafe, Hansi Flick został zapytany o zbliżającą się ceremonię Złotej Piłki oraz o szanse Lamine Yamala na wygraną. Odpowiedź niemieckiego szkoleniowca była wymierzona w kierunku Realu Madryt, choć klub ten nie został wymieniony z nazwy.
„Nie wiem, czy Lamine wygra, ale pewnego dnia na pewno to zobaczymy. Bycie tam to okazanie szacunku. Jesteśmy nominowani, każdy, kto tam jest, zasługuje na to. Trzeba tam być i okazać szacunek zwycięzcom, to ma kluczowe znaczenie” – podkreślił trener Barcelony.
Te słowa wyraźnie nawiązują do ubiegłorocznej kontrowersji, kiedy Real Madryt demonstracyjnie nie pojawił się na gali po tym, jak potwierdzono, że Vinicius Jr nie otrzyma nagrody. Zamiast Brazylijczyka, Złotą Piłkę zdobył Rodri, kluczowy zawodnik Manchesteru City, mistrza Premier League, oraz reprezentacji Hiszpanii, triumfatora Ligi Narodów.
Barcelona pokaże klasę w Paryżu
FC Barcelona planuje wysłać do Paryża poważną delegację na poniedziałkową galę. Katalończycy będą jednym z głównych bohaterów ceremonii, z kilkoma nominowanymi zawodnikami i zawodniczkami w różnych kategoriach.
Flick, nie wymieniając bezpośrednio Realu Madryt, wyraźnie zaznaczył różnicę w podejściu między oboma klubami. „Królewscy” od zeszłorocznego incydentu znajdują się w ciągłym konflikcie z różnymi instytucjami – od magazynu France Football, przez UEFA, LaLiga, aż po hiszpańską federację piłkarską RFEF i komitet sędziowski CTA.
Podejście Barcelony ma być przeciwieństwem tej postawy – klub chce pokazać się jako instytucja szanująca piłkarskie tradycje i ceremonie, nawet jeśli nie zawsze zgadza się z werdyktami.
Młoda gwiazda Barcelony z wielkimi perspektywami
Choć Flick przyznał, że Lamine Yamal może nie zdobyć nagrody w tym roku, wyraźnie zaznaczył, że to tylko kwestia czasu. Młody skrzydłowy Barcelony i reprezentacji Hiszpanii jest powszechnie uznawany za jeden z największych talentów światowego futbolu.
„Pewnego dnia na pewno to zobaczymy” – podkreślił niemiecki szkoleniowiec, sugerując, że w przyszłości Yamal będzie jednym z głównych kandydatów do zdobycia prestiżowego trofeum. W wieku zaledwie 17 lat, zawodnik już teraz jest kluczową postacią zarówno w klubie, jak i reprezentacji, co pokazał podczas triumfu Hiszpanii na Euro 2024.

