Przygotujcie się na rollercoaster emocji, bo na tor wraca figura barwna jak mało kto – sam Flavio Briatore! Ten 75-letni Włoch, znany z ciętego języka i jeszcze bardziej "interesującego" życia prywatnego, ponownie zasiada na fotelu szefa zespołu, tym razem w borykającym się z problemami Alpine. Czy jego powrót wstrząśnie padokiem i wyciągnie zespół z dołka? Jedno jest pewne – nuda nam nie grozi!
TL;DR, czyli co musisz wiedzieć w skrócie:
- Flavio Briatore, kontrowersyjna postać F1, wraca jako de facto szef zespołu Alpine.
- Jego życie poza torami było równie "bogate" – zaręczyny z Naomi Campbell, dziecko z Heidi Klum i małżeństwo z modelką Wonderbra to tylko niektóre z jego "dokonań".
- W przeszłości Briatore był zamieszany w aferę "Crashgate", co na pewien czas wykluczyło go ze świata F1.
Od Benettona do Renault – złote czasy pod batutą Flavio
Dla niewtajemniczonych – Flavio Briatore to nie jest gość, który wczoraj wpadł na pomysł, żeby pokręcić się przy Formule 1. Jego przygoda zaczęła się jeszcze w latach 80., a konkretnie od Grand Prix Australii w 1988 roku. Co go tak urzekło? Tego dokładnie nie wiemy, ale dość powiedzieć, że zapał mu nie minął do dziś.
Szybko awansował na dyrektora handlowego w Benettonie i to właśnie tam wypatrzył młodziutkiego Michaela Schumachera. Pod jego wodzą zespół zbudował prawdziwą dynastię, a on sam stał się dyrektorem zarządzającym. Kiedy w 2000 roku Renault przejęło Benettona, Briatore pozostał u sterów. To za jego kadencji Fernando Alonso zdobył dla nich mistrzostwo świata kierowców i konstruktorów w latach 2005 i 2006. Prawdziwe złote czasy, nie ma co!
"Crashgate" i banicja – ciemna strona sukcesu
Jednak nie samym sukcesem człowiek żyje, a historia Briatore ma też swoje ciemniejsze strony. W 2008 roku wybuchła afera "Crashgate". Co się stało? Otóż Nelson Piquet Jr. oskarżył Briatore i głównego inżyniera Renault, Pata Symondsa, o nakazanie mu celowego rozbicia bolidu podczas Grand Prix Singapuru. Wszystko po to, by pomóc Alonso w wyścigu.
Briatore i Symonds wszystkiemu zaprzeczali, ale Renault jakoś specjalnie nie protestowało. Po dochodzeniu FIA obaj panowie musieli odejść z zespołu. Briatore dostał nawet dożywotni zakaz uczestniczenia we wszystkich imprezach sankcjonowanych przez FIA. Na szczęście dla niego, francuski sąd uchylił tę decyzję w 2009 roku. Jak widać, z każdej opresji można się wywinąć!
Powrót do Alpine – czy historia zatoczy koło?
I oto mamy rok 2024. Luca de Meo, szef Renault, zaprosił Briatore z powrotem do świata F1 w roli doradcy. A teraz, po rezygnacji Oliviera Oakesa, Włoch znów zasiada na fotelu szefa zespołu Alpine Renault, który jak na razie zgromadził marne siedem punktów w tym sezonie. Czy Briatore, z jego doświadczeniem i kontrowersyjnym stylem zarządzania, odmieni losy zespołu? Czas pokaże. Jedno jest pewne – będzie ciekawie!
Życie prywatne Briatore – równie "ekscytujące" jak F1
Życie prywatne Briatore to materiał na niejedną telenowelę. Jego romans z supermodelką Naomi Campbell w latach 90. zakończył się zaręczynami, ale burzliwy związek ostatecznie rozpadł się w 2003 roku.
W tym samym roku związał się z inną supermodelką, niemiecko-amerykańską Heidi Klum. Owocem ich krótkiego, ale intensywnego romansu jest córka Helene, znana jako Leni, która przyszła na świat w 2004 roku. Jednak Briatore i Klum rozstali się jeszcze przed narodzinami dziewczynki. Później Leni została adoptowana przez piosenkarza Seala, z którym Klum miała trójkę dzieci.
Po tych perypetiach Briatore ożenił się z Elisabettą Gregoraci, modelką znaną z reklam Wonderbra. W 2010 roku powitali na świecie syna Falco. Choć rozwiedli się po prawie dekadzie małżeństwa, podobno utrzymują przyjacielskie stosunki.
Sam Briatore w 2005 roku w wywiadzie dla Vogue przyznał, że nie liczy swoich podbojów miłosnych, bo to "nie jest w porządku". Cóż, przynajmniej jest szczery!
Czy powrót Briatore do F1 będzie równie "kolorowy" jak jego życie prywatne? Miejmy nadzieję, że przyniesie więcej sukcesów na torze niż skandali poza nim. Świat Formuły 1 z pewnością na tym nie straci!
