Nadchodząca edycja Superpucharu Hiszpanii przyniesie rekordowe zyski dla uczestniczących w niej klubów, oferując pulę nagród zwiększoną o ponad 3,3 mln euro w stosunku do poprzedniego roku, co stwarza przed FC Barceloną szansę na pobicie ubiegłorocznego rekordu wpływów.

Piłkarska licytacja w Rijadzie – Real i Barcelona powalczą o historyczną pulę
Nadchodząca rywalizacja o Superpuchar Hiszpanii zapowiada się wyjątkowo zyskownie, zwłaszcza w kontekście finansowej stabilizacji czołowych marek La Liga. Według doniesień dziennika „Mundo Deportivo”, tegoroczny budżet na nagrody został powiększony o dokładnie 3 351 514 euro względem poprzedniej edycji. Oznacza to, że łączna kwota do podziału między czterech uczestników zbliży się do poziomu 23 milionów euro.
Dla porównania, w ubiegłym sezonie całkowita suma przeznaczona na gratyfikacje wyniosła 19 648 486 euro. Wówczas najwięcej zainkasowała FC Barcelona, która jako triumfator rozgrywek wzbogaciła się o 9 milionów euro. Na tę kwotę złożyło się 6 milionów euro podstawy, milion euro za awans do finału oraz 2 miliony euro premii za końcowe zwycięstwo.
Inni uczestnicy również otrzymali znaczące środki: Real Madryt zainkasował 7,15 miliona euro, Athletic Club otrzymał 2 miliony euro, natomiast Mallorca zakończyła turniej z kwotą 850 tysięcy euro.
Kontrowersyjny format, rekordowe zyski
Podopieczni Hansiego Flicka staną przed szansą na poprawienie ubiegłorocznego wyniku finansowego, co w obecnej sytuacji ekonomicznej klubu jest uznawane za kluczowy aspekt sportowej rywalizacji. Pierwszą przeszkodą na drodze do finału będzie dla Barcelony starcie z Athletic Club, które zaplanowano na przyszły tydzień. W drugiej parze półfinałowej dojdzie do derbowego starcia Madrytu, w którym Real zmierzy się z Atletico.
Ewentualna wygrana w obu spotkaniach i obrona tytułu niemal gwarantuje klubowi Lewandowskiego i Szczęsnego wypłatę wyższą niż dotychczasowe 9 milionów euro. Oprócz wymiaru materialnego, podkreśla się również wagę sukcesu wizerunkowego; zdobycie pierwszego trofeum w 2026 roku ma wpłynąć mobilizująco na atmosferę wewnątrz drużyny.
Choć format obejmujący dwa półfinały i finał budzi mieszane opinie, stale rosnące nakłady na nagrody sprawiają, że prestiż turnieju w oczach klubowych księgowych nieustannie rośnie.

