Barcelona znalazła sposób na obejście surowych regulacji finansowych LaLiga. Dyrektor sportowy Deco zabezpieczył prawie 75 milionów euro poprzez sprzedaż zawodników, wypożyczenia i oszczędności na wynagrodzeniach. To kluczowy krok w kierunku spełnienia zasad Finansowego Fair Play, które od lat spędzają sen z powiek katalońskiego klubu.

W skrócie:
- Barcelona zgromadziła prawie 75 milionów euro dzięki transferom, wypożyczeniom i obniżkom wynagrodzeń
- Największe oszczędności przyniosło odejście Iñigo Martíneza do Al-Nassr (14 mln euro)
- Klub czeka na zatwierdzenie audytorów, by zarejestrować pięciu nowych zawodników, w tym Wojciecha Szczęsnego i Marcusa Rashforda
Kreatywna księgowość po katalońsku
Sytuacja finansowa Barcelony od lat przypomina balansowanie na linie. Tym razem Deco wykonał prawdziwy majstersztyk finansowej gimnastyki. Największe oszczędności przyniosło przejście Iñigo Martíneza do saudyjskiego Al-Nassr, co pozwoliło obciąć budżet płacowy o 14 milionów euro (wliczając lipcowe wynagrodzenie i prowizje). Dodatkowo wypożyczenie Ansu Fatiego do Monaco oraz transfer Clémenta Lengleta do lokalnego rywala, Atlético Madryt, przyniosły łącznie 24 miliony euro oszczędności na pensjach.
Sprzedaż zawodników również znacząco zasiliła klubową kasę. Pau Víctor przeniósł się do Bragi za 12 milionów euro (plus 3 miliony w zmiennych), Àlex Valle do Como za 6 milionów, a Pablo Torre do Mallorki za 5 milionów. Nie zapomniano także o młodszych talentach – transfery Sergiego Domíngueza (1,5 mln), Noaha Darvicha (1 mln) i Emana Kospo (400 tys.) do Fiorentiny dodatkowo poprawiły sytuację finansową.
Pięciu nowych zawodników czeka na rejestrację
Cały ten finansowy wysiłek ma jeden główny cel – umożliwienie rejestracji pięciu nowych zawodników na rozpoczynający się sezon LaLiga. Barcelona czeka obecnie na weryfikację audytora dotyczącą miejsc VIP na Spotify Camp Nou, aby powrócić do zasady limitu płac 1:1. To otworzy drzwi do rejestracji Joan Garcii, Wojciecha Szczęsnego, Marcusa Rashforda, Gerarda Martína i Roony’ego Bardghjiego.
Klub dodatkowo czeka na decyzję Komisji Medycznej LaLiga w sprawie kontuzji Marca-André ter Stegena. Jeśli bramkarz zostanie uznany za niezdolnego do gry przez co najmniej cztery miesiące, Barcelona będzie mogła wykorzystać 50% jego rocznej pensji (16,67 mln euro) na rejestrację Joan Garcii już na sobotni mecz otwarcia sezonu przeciwko Mallorce. W przypadku nieobecności dłuższej niż pięć miesięcy, klub mógłby wykorzystać nawet 80% tej kwoty.
Sprzedaż zawodników, klauzule od poprzednich transferów i oszczędności na pensjach pozwoliły Barcelonie zgromadzić dokładnie 74,8 miliona euro – kwotę, która ma przekonać władze LaLiga do poluzowania finansowego kagańca nałożonego na kataloński klub.

