Alexander Isak wraca na boisko, ale nie w barwach Newcastle. 25-latek, który od miesięcy odmawia gry w klubie, został powołany do reprezentacji Szwecji na wrześniowe mecze eliminacji mistrzostw świata ze Słowenią i Kosowem. Decyzja selekcjonera wywołała falę krytyki, szczególnie na Wyspach Brytyjskich. Padły nawet postulaty, by w takich sytuacjach FIFA blokowała zawodnikom możliwość gry.

Odmowa gry w klubie = zakaz gry dla reprezentacji?
Były reprezentant Anglii Andy Townsend nie krył oburzenia w programie talkSPORT Drive.
– Powinny istnieć przepisy, które to uniemożliwiają. Jeśli zawodnik odmawia gry w klubie, nie może wybierać sobie wygodnych momentów, by reprezentować kraj. To absolutnie niedopuszczalne – grzmiał były piłkarz Chelsea.
Townsend zwrócił uwagę, że Newcastle płaci Isakowi ogromne pieniądze, a zawodnik sam podpisał kontrakt, który teraz jawnie ignoruje.
– Nie możesz mówić: tu nie gram, bo się obraziłem, ale za to dla reprezentacji już tak, bo mi to pasuje. To jest skandaliczne – dodał.
Isak w połowie sierpnia opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym oskarżył klub o niedotrzymanie obietnic. Według napastnika, miał otrzymać nowy, znacznie wyższy kontrakt (nawet 300 tys. funtów tygodniowo), lecz po odejściu współwłaścicielki Amandy Staveley temat upadł. Nowy dyrektor sportowy Paul Mitchell nie podjął rozmów, argumentując, że Szwed i tak ma ważną umowę jeszcze na trzy lata.
Zawodnik twierdzi, że utrata zaufania sprawiła, iż „relacja nie może być kontynuowana”. Od tamtej pory trenuje indywidualnie i nie pojawił się w żadnym meczu Newcastle w nowym sezonie.
Kadra ponad wszystko?
W Szwecji nikt jednak nie zamierza rezygnować z najlepszego napastnika kadry. Isak ma na koncie 52 mecze i 16 goli w reprezentacji i pozostaje kluczową postacią zespołu Jon Dahla Tomassona.
Townsend uważa jednak, że FIFA i UEFA powinny interweniować.
– Jeżeli odmawiasz gry w klubie, to nie powinieneś mieć prawa grać nigdzie indziej. To powinno zamykać wszystkie drzwi – podsumował.
Dyskusja o przyszłości Isaka w Newcastle i jego występach w kadrze dopiero się rozkręca. W tle pozostaje ogromne zainteresowanie Liverpoolu, który złożył już ofertę opiewającą na 110 mln funtów.


