Prezydent FIA, Mohammed Ben Sulayem, zapowiedział możliwość zmiany kontrowersyjnych przepisów dotyczących zachowania kierowców, które od miesięcy budzą sprzeciw w środowisku Formuły 1 i Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC).
Koniec z karami za wulgaryzmy kierowców?
W zeszłym roku w Międzynarodowym Kodeksie Sportowym FIA wprowadzono zapisy nakładające kary finansowe na kierowców za używanie wulgaryzmów. Pierwszym zawodnikiem, który odczuł nowe regulacje na własnej skórze, był Max Verstappen, który za przeklinanie podczas Grand Prix Singapuru został ukarany obowiązkowym odbyciem pracy społecznej.
Incydent ten zapoczątkował długą serię napięć między Ben Sulayemem a kierowcami F1, którzy – za pośrednictwem Grand Prix Drivers’ Association – wystosowali publiczne oświadczenie krytykujące nowe przepisy. Podobne stanowisko zajęli reprezentanci WRC po tym, jak Adrien Fourmaux otrzymał grzywnę za przekleństwo podczas Rajdu Szwecji.
Przepisy do zmiany
Pod wpływem licznych uwag z obu serii, Ben Sulayem zasugerował w mediach społecznościowych możliwość rewizji kontrowersyjnych zasad.– "Po konstruktywnych opiniach od kierowców we wszystkich siedmiu mistrzostwach świata FIA, rozważam wprowadzenie zmian w Załączniku B” – napisał. „Jako były kierowca rajdowy doskonale rozumiem presję, pod jaką znajdują się zawodnicy.”
Choć Sulayem broni idei przepisów jako ważnego elementu ochrony wizerunku sportu i utrzymania jego otwartości, wyraził gotowość do ewentualnych korekt. – „Załącznik B jest kluczową częścią Międzynarodowego Kodeksu Sportowego i pomaga utrzymać sport dostępnym dla całej naszej sportowej rodziny. Dzięki wzajemnemu słuchaniu i współpracy możemy budować lepszą przyszłość dla dyscypliny, którą wszyscy kochamy” – podkreślił.
Krytyka ze strony Verstappena
Max Verstappen, będący jednym z najbardziej otwartych krytyków nowych regulacji, ponownie odniósł się do sprawy po Grand Prix Arabii Saudyjskiej. Holender, który ukończył wyścig na drugim miejscu za Oscarem Piastrim po nałożeniu pięciosekundowej kary za wyjazd poza tor, nie ukrywał frustracji w rozmowie z mediami.
– "Szczerze mówiąc, wszystko zmierza w dziwnym kierunku. Wszyscy stali się strasznie przewrażliwieni na każdym punkcie. W obecnych realiach nie możemy być nawet krytyczni, więc lepiej po prostu mniej mówić” – stwierdził Verstappen podczas konferencji prasowej po wyścigu.
Po zakończeniu wyścigu kamery uchwyciły moment, gdy Ben Sulayem natychmiast podszedł do Verstappena po jego wyjściu z samochodu, jeszcze przed ceremonią podium. Symboliczne spotkanie wydaje się potwierdzać, że kwestia swobody wypowiedzi kierowców pozostaje w centrum uwagi i może wkrótce doczekać się korekty.
