Świat rajdów wchodzi w nową erę. FIA ogłosiła rozpoczęcie formalnego procesu przetargowego na wybór nowego właściciela praw komercyjnych do Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). To kolejny krok po ubiegłorocznym zaangażowaniu JP Morgan, który miał zbadać możliwości sprzedaży tych praw. Ich wartość szacuje się na około 500 milionów euro (550 mln dolarów).

Przełomowy moment w historii WRC
Decyzję o rozpoczęciu przetargu podjęto po długich negocjacjach pomiędzy FIA a obecnym promotorem cyklu.
– „Rajdowe Mistrzostwa Świata są w ekscytującym momencie swojej historii. Miliony kibiców śledzą rywalizację, a nowe, młodsze pokolenia napędzają globalny rozwój serii. To ogromny potencjał i naszym obowiązkiem jest doprowadzić do tego, by WRC sięgało jeszcze wyżej” – podkreślił prezydent FIA Mohammed Ben Sulayem.
Z kolei Malcolm Wilson, wiceprezydent FIA ds. sportu, dodał:
– „WRC to najdłużej rozgrywana seria motorsportowa swojego rodzaju i jedna z najbardziej emocjonujących dyscyplin na świecie. Nowy właściciel praw komercyjnych będzie miał szansę otworzyć kolejny rozdział w historii mistrzostw, wnosząc świeżą energię i inwestycje”.
Red Bull i KW25 w centrum procesu
Dotychczasowy promotor, WRC Promoter, przez ostatnie miesiące unikał komentarzy w sprawie sprzedaży, jednak w czwartek wydał wspólne oświadczenie z Red Bullem i KW25:
– „Potwierdzamy, że wspólnie z FIA uruchamiamy proces przetargowy, którego celem jest znalezienie nowego właściciela praw komercyjnych do WRC. Uważamy to za pozytywny sygnał dla przyszłości rajdów – seria notuje silny wzrost w ostatnich latach i ma ogromny potencjał, by dotrzeć do jeszcze większej liczby fanów na całym świecie”.
Globalna widownia i potencjał
FIA w swoim komunikacie zwróciła uwagę na skalę popularności cyklu. W ubiegłym roku 13 rund mistrzostw przyciągnęło łącznie 1,3 miliarda widzów przed telewizorami oraz 4 miliony kibiców na żywo.
– „Naszym priorytetem jest, aby WRC w pełni wykorzystało swój potencjał i dostarczało wartość wszystkim interesariuszom – kierowcom, zespołom, producentom, organizatorom i fanom – przy jednoczesnym zachowaniu bogatego dziedzictwa serii” – podkreślono.
Proces przetargowy otwiera nowy rozdział w historii rajdów. Choć na razie nie ma faworyta do przejęcia praw, jedno jest pewne – zwycięzca otrzyma nie tylko kontrolę nad jedną z najstarszych i najbardziej prestiżowych serii motorsportowych, ale także ogromną odpowiedzialność za jej przyszłość.


