Bernie Ecclestone, wieloletni były właściciel Formuły 1, wypowiedział się na temat przyszłości Lewisa Hamiltona. Brytyjski biznesmen uważa, że siedmiokrotny mistrz świata powinien rozważyć zakończenie kariery. Według Ecclestone’a, 40-letni Hamilton udowodnił już wszystko, co miał do udowodnienia w królowej motorsportu.

W skrócie:
- Bernie Ecclestone twierdzi, że Lewis Hamilton powinien zakończyć karierę, by nie ryzykować zdrowia
- Były szef F1 uważa, że Ferrari powinno postawić na młode talenty, wskazując na Isacka Hadjara i Gabriela Bortoleto
- Hamilton zmierza obecnie w kierunku niefortunnego antyrekordu w Ferrari, który utrzymuje się od ponad 40 lat
Hamilton nie powinien ryzykować zdrowiem
Bernie Ecclestone nie owija w bawełnę. W wywiadzie dla Mail Sport brytyjski biznesmen, który stał na czele Formuły 1 od lat 70. do 2017 roku, wyraził obawę o zdrowie 40-letniego Lewisa Hamiltona:
„Nie chciałbym, żeby Lewisowi przydarzyło się coś złego. Trzeba zrozumieć, że on już nie walczy o mistrzostwo świata, a jest na takim etapie życia, gdzie naprawdę nie musi spędzić dwóch lat przykuty do łóżka ze złamanym kręgosłupem lub inną paskudną kontuzją. Nie musi podejmować więcej ryzyka. Wygrał siedem tytułów mistrza świata i to więcej niż wystarczy.”
Słowa te nabierają szczególnego znaczenia w kontekście trudnego sezonu Hamiltona w Ferrari. Brytyjczyk, który w tym roku dołączył do włoskiej stajni, jest bliski osiągnięcia niefortunnego antyrekordu, który utrzymuje się w zespole od ponad 40 lat.
Ecclestone idzie jednak o krok dalej w swojej wizji przyszłości Ferrari. Były szef F1 uważa, że włoski zespół powinien zacząć stawiać na młode talenty:
„Gdybym mógł kogoś 'ukraść’, wziąłbym Isacka Hadjara z Racing Bulls. Pokazał wielki potencjał w swoim debiutanckim roku – i jest po prostu fantastycznym gościem. Wysoko oceniam również naszego przyjaciela z Brazylii, Gabriela Bortoleto. Jest utalentowany. A obaj są inteligentni.”
To dość kontrowersyjna opinia, szczególnie w kontekście statusu Hamiltona jako jednego z najbardziej utytułowanych kierowców w historii Formuły 1. Czy jednak rzeczywiście przyszedł już czas, by Brytyjczyk zawiesił kask na kołku? Jego fani z pewnością się z tym nie zgodzą, ale statystyki tego sezonu zdają się potwierdzać obawy Ecclestone’a.
Ferrari znane jest z trudnych decyzji personalnych, a historia pokazuje, że nawet największe legendy nie mogą czuć się w tym zespole pewnie. Czy Hamilton zdoła przełamać złą passę, czy może jego przygoda z czerwonym bolidem zakończy się szybciej, niż się spodziewano? Najbliższe wyścigi mogą dać odpowiedź na to pytanie.
