Klub z Katalonii ustanowił nowy rekord internetowy, stając się najpopularniejszym kanałem sportowym na YouTube. Obecnie profil Blaugrany śledzi aż 23,9 miliona subskrybentów, co oznacza, że wyprzedzili nie tylko największych rywali z piłkarskiej sceny – Real Madryt i Liverpool – ale także globalne instytucje, takie jak FIFA i NBA.

Azjatyckie tournee kluczem do sukcesu
Jak zauważa hiszpańska „Marca”, kluczowym czynnikiem stojącym za tym gwałtownym wzrostem była działalność klubu podczas letniego tournée w Azji. Początkowo FC Barcelona transmitowała mecze sparingowe za darmo na własnej platformie Barça One dla zarejestrowanych użytkowników.
Sytuacja uległa zmianie przed spotkaniem z Vissel Kobe, kiedy to klub zdecydował się wprowadzić opłatę 9,90 euro za dostęp na YouTube. Decyzja ta spotkała się z dużym niezadowoleniem kibiców, a dodatkowo pojawiły się problemy techniczne z dostępem do transmisji. W efekcie władze zrezygnowały z opłat i powróciły do darmowych relacji. Ten krok okazał się strzałem w dziesiątkę – liczba subskrypcji zaczęła gwałtownie rosnąć.
18,7 mln kibiców oglądało transmisję
Największe zainteresowanie wzbudziło spotkanie o Puchar Gampera przeciwko Como. Transmisję obejrzało 18,7 miliona widzów, a w szczytowym momencie jednocześnie śledziło ją ponad 1,8 miliona osób. To wynik, który stawia Barcelonę w światowej czołówce także pod względem zasięgów online.
Letnia seria sparingów okazała się czymś więcej niż przygotowaniem do sezonu. Barcelona potraktowała tournée jako projekt cyfrowy i marketingowy, który znacząco poszerzył globalny zasięg klubu. Efekt? Pozycja numer jeden w świecie sportowego YouTube’a.
Oficjalny kanał FC Barcelony w serwisie YouTube nie pozwala na śledzenie za darmo na żywo spotkań tej drużyny w hiszpańskiej ekstraklasie. Na szczęście jest to możliwe bezpłatnie dzięki La Liga za darmo w STS TV!

