Pep Guardiola związał się z Manchesterem City kontraktem do 2027 roku, ale w klubie nie wierzą, że wypełni go do końca. Obywatele przygotowali trójkę kandydatów na następcę, a wszyscy trzy mają coś wspólnego – imponujące wyniki w europejskich ligach.

Kompany niedostępny, De Zerbi w kryzysie, Iraola sensacją sezonu
Chociaż Pep Guardiola podpisał w listopadzie 2024 roku umowę obowiązującą do 2027, to według brytyjskiego dziennika The Times osoby z jego bliskiego otoczenia są przekonane, że kataloński szkoleniowiec może zakończyć dekadę na Etihad Stadium już latem 2026. Działacze Manchesteru City, świadomi tej ewentualności, nie pozostają bezczynni. Klub sporządził listę trzech trenerów, którzy mieliby poprowadzić drużynę w nowej erze.
Na czele listy znajduje się Vincent Kompany, były kapitan Obywateli, który obecnie prowadzi Bayern Monachium. Problem w tym, że 39-letni Belg właśnie 21 października 2025 przedłużył kontrakt z bawarskim klubem do 2029 roku. Decyzja była odpowiedzią na fenomenalną serię wyników – Bayern wygrał wszystkie 16 meczów na początku sezonu 2025/2026, co stanowi najlepszy start w historii klubu. „Zawsze powtarzam moim zawodnikom: kiedy pojawia się szum medialny, nie wierzcie w to, że jesteście aż tak dobrzy. A kiedy przegrywamy, nie wierzcie krytyce” – mówił Kompany po zwycięstwie 2:1 z PSG w Lidze Mistrzów, gdzie Bayern grał w osłabieniu przez całą drugą połowę.
Drugim kandydatem jest Roberto De Zerbi, który w czerwcu 2024 podpisał trzyletni kontrakt z Olympique Marsylia. 46-letni Włoch zajął drugie miejsce w Ligue 1 w poprzednim sezonie, co jego zespół określił mianem „więcej niż cudu” po całkowitej przebudowie kadry. Obecnie Marsylia walczy o tytuł mistrzowski, choć De Zerbi otwarcie przyznaje: „W Marsylii żyjemy z dnia na dzień – to Marsylia!”. Jego filozofia gry, oparta na odważnym pressingu i pozycyjnej rozgrywce, jest często porównywana do metod Guardioli.
Największym zaskoczeniem na liście jest Andoni Iraola z Bournemouth. 43-letni Hiszpan dokonuje czegoś niewiarygodnego na południowym wybrzeżu Anglii – mimo sprzedaży trzech z czterech podstawowych obrońców latem 2025 (w tym Deana Huijsena do Realu Madryt i Milosa Kerkeza do Liverpoolu), Bournemouth zajmuje drugie miejsce w Premier League z 18 punktami po 9 meczach. Cherries notują ośmiomeczową serię bez porażki, bijąc w tym sezonie Arsenal, Manchester City, Tottenham i Manchester United. Iraola dwukrotnie otrzymał nagrodę Menedżera Miesiąca Premier League (marzec 2024 i styczeń 2025), a jego hybrydowy system pressingu uznawany jest za najskuteczniejszy w lidze.
Dlaczego City szuka następcy mimo ważnego kontraktu?
Odpowiedź tkwi w historii Guardioli. Hiszpan nigdy nie pracował dłużej niż cztery lata w jednym miejscu – w Barcelonie spędził cztery sezony (2008-2012), w Bayernie Monachium trzy (2013-2016). W Manchesterze City przekroczył już dziewięć lat, co czyni tę pracę najdłuższą w jego karierze. Według źródeł The Times, sam trener wielokrotnie sugerował, że po dekadzie może potrzebować nowego wyzwania.
Dodatkowo, sezon 2024/2025 okazał się dla City pierwszym od lat bez żadnego trofeum. Klub zajął drugie miejsce w Premier League za Arsenalem i odpadł z Ligi Mistrzów w ćwierćfinale po porażce 3:6 z Realem Madryt. To właśnie ta seria niepowodzeń sprawiła, że w klubie pojawiły się wątpliwości, czy Guardiola znajdzie motywację do kontynuowania projektu. Choć przedłużył umowę, źródła z The Telegraph twierdzą, że władze nie stanęłyby mu na drodze, gdyby zdecydował się odejść wcześniej.
Trójka kandydatów z różnymi scenariuszami dostępności
Manchester City znalazł się w paradoksalnej sytuacji. Ich pierwszy wybór – Vincent Kompany – właśnie związał się z Bayernem kontraktem do 2029 roku i nie ma powodu, by go opuszczać. Belg nie tylko wygrał mistrzostwo Niemiec z 82 punktami w debiutanckim sezonie, ale również prowadzi Bayern do dominacji w sezonie 2025/2026. Jego zakup z Burnley po spadku był początkowo krytykowany, ale teraz Kompany udowodnił wszystkim, że zasługuje na miejsce w europejskiej elicie.
Roberto De Zerbi teoretycznie byłby dostępny, ale jego kontrakt z Marsylią obowiązuje do 2027 roku, a włoski szkoleniowiec wielokrotnie podkreślał, że Marsylia to „idealne miejsce” dla niego. Jego temperament i otwarte wypowiedzi sprawiają, że trudno przewidzieć jego decyzje – w maju 2024 odszedł z Brighton po dwóch latach, powołując się na „nieporozumienia w strategii rekrutacyjnej”.
Andoni Iraola wydaje się najbardziej realistycznym celem. Jego kontrakt z Bournemouth wygasa w czerwcu 2026, a według mediów Athletic Bilbao już przygotowuje się do złożenia mu oferty zastąpienia Ernesto Valverde. Jeśli Manchester City rzeczywiście zwolniłoby się stanowisko w 2026 roku, Iraola mógłby być dostępny bez konieczności płacenia odstępnego.
Budżet na nową erę
Według dziennikarza Simona Mullocka z Mirror, Manchester City przygotował na następcę Guardioli budżet transferowy przekraczający 300 milionów funtów. To ma zrekompensować stratę trenera, który przez dekadę zdefiniował tożsamość klubu. Nowy szkoleniowiec otrzymałby pełne wsparcie w budowie drużyny według własnej wizji, co stanowi rzadkość w dzisiejszym futbolu.
Klub ma także świadomość, że następca Guardioli będzie funkcjonował w zupełnie innej rzeczywistości kadrowej. Kevin De Bruyne zakończył już współpracę z City po wygaśnięciu kontraktu w czerwcu 2025, a klub przechodzi przez naturalną wymianę pokoleniową. Nowy trener miałby okazję zbudować własny projekt od podstaw, z gwarancją finansowego wsparcia na poziomie niedostępnym dla większości klubów w Europie.

