„Kolejorz” bacznie przygląda się sytuacji 21-letniego Elana Ricardo – środkowego pomocnika Besiktasu, który trafił do tureckiego giganta na początku roku, lecz wciąż czeka na swój debiut.

Lech po rozmowie z agentem Ricardo
Ricardo, Kolumbijczyk z przeszłością w CD La Equidad, to gracz operujący głównie w środku pola, choć potrafi także występować nieco wyżej – jako klasyczna „ósemka” z inklinacją do ofensywy. Jego bilans w barwach kolumbijskiego klubu to 49 spotkań, dziewięć goli i trzy asysty. Do Europy przeniósł się zimą za około 1,8 mln euro, jednak w Stambule nie zdążył się jeszcze pokazać z dobrej strony – nie zagrał ani minuty w pierwszej drużynie.
Według informacji, do których dotarliśmy, Lech nie tylko monitoruje zawodnika, ale miał już skontaktować się z jego agentem. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że Poznań może rozważyć wypożyczenie Ricardo z opcją wykupu, co byłoby mniej ryzykowną formą inwestycji – zwłaszcza przy napiętym letnim budżecie.
Wybierze Polskę, a może… Portugalię?
W grze o Kolumbijczyka mają pozostawać również dwa kluby z Portugalii – FC Famalicão i AVS Futebol. To jednak Lech – przy potencjalnym odejściu Afonso Sousy i urazie Radosława Murawskiego – ma obecnie największą potrzebę uzupełnienia środka pola.
Co ciekawe, Elan Ricardo miał być już wcześniej oferowany kilku klubom z Belgii, jednak te miały obawy dotyczące jego adaptacji w Europie. Lech patrzy na tę kwestię w sposób bardziej optymistyczny.
Transfermarkt wycenia zawodnika na 2,2 mln euro, jednak realna kwota transferu – w przypadku Lecha – musiałaby być niższa lub rozłożona na raty. Sam piłkarz podobno nie jest przeciwny grze w Polsce, jeśli miałby tam regularnie występować i zbudować swoją markę w Europie.

