Amerykański defensive back Willie Stricklin dołącza do Panthers Wrocław. Propozycję gry w Polsce określa jako ofertę nie do odrzucenia ze względu na profesjonalny sztab szkoleniowy oraz niesamowitą bazę kibiców. Nowy defensor zapowiada, że przeniesie na boiska Polskiej Futbol Ligi agresję i nawyki wypracowane podczas ubiegłorocznego debiutu w… kickboxingu.

Ringowa twardość na boisku. „Zadaję uderzenia bez mrugnięcia okiem”
Willie Stricklin nie kryje, że jego styl gry opiera się na bezpardonowej fizyczności i dominacji nad przeciwnikiem. Zawodnik, pytany o to, jak scharakteryzowałby swoje poczynania na boisku, używa konkretnego określenia:
„Wydaje mi się, że większość ludzi określiłaby mnie jako „egzekutora”. Zdecydowanie lubię poruszać się po boisku z dużą agresją i konkretnym zamiarem”.
Takie podejście ma być kluczem do realizacji ambitnego planu indywidualnego, jakim jest znalezienie się w pierwszej trójce zawodników z największą liczbą wymuszonych strat w nadchodzących rozgrywkach.

Pewność siebie Amerykanina wynika w dużej mierze z jego doświadczeń w sportach walki, które traktuje jako idealne uzupełnienie futbolowego rzemiosła. Stricklin uważa, że treningi kickbokserskie dały mu przewagę mentalną:
„Zdolność do przyjmowania i zadawania uderzeń bez mrugnięcia okiem jest kluczowa w obu sportach. Umiejętność operowania ciałem tak, aby znaleźć się w optymalnej pozycji do kontaktu, bez wątpienia mi pomoże”.
Dodatkowym atutem ma być wypracowana na ringu umiejętność czytania nawyków rywala, co pozwoli mu na skuteczniejszą grę w defensywie.
A to wszystko dzięki… przyjacielowi z Polski
Transfer Stricklina do Panthers Wrocław to efekt nie tylko sportowej analizy, ale i splotu osobistych okoliczności. Amerykanin przyznał, że o Polsce słyszał już wcześniej, a kluczową rolę w rozbudzeniu jego zainteresowania tutejszą ligą odegrał jeden z jego najbliższych przyjaciół, który pochodzi z Polski. Gdy pojawiła się konkretna propozycja z Wrocławia, zawodnik nie wahał się długo.
„Sztab trenerski miał ogromny wpływ na moją decyzję o wyprawie za ocean. Za nasze schematy gry odpowiadają ludzie, którzy są uznawani za najlepszych w tym, co robią. Niesamowite miasto i kultura w połączeniu z tutejszą bazą kibiców sprawiły, że oferta była nie do odrzucenia” – argumentuje defensive back.
Przed przyjazdem do Europy Stricklin budował swoją renomę w USA, grając przez trzy lata na San Diego State University oraz przez dwa lata na Waldorf University. Jego umiejętności zostały dostrzeżone przez profesjonalnych skautów, co zaowocowało zaproszeniem na FCS Bowl oraz udziałem w naborach do ligi CFL w barwach Saskatchewan Roughriders i Winnipeg Blue Bombers. Wspominając ten czas, zawodnik podkreśla:
„Bardzo cenię każde z tych doświadczeń. Pozwoliły mu one dostrzec poczynione postępy oraz wskazały obszary, nad którymi muszę jeszcze popracować, by dalej doskonalić swoją grę”.
Teraz to bogate doświadczenie ma stać się fundamentem defensywy Panthers w walce o najwyższe cele.

