Mohamed Salah po raz trzeci z rzędu zasiadł na ławce rezerwowych w barwach Liverpoolu, a jego relacje z trenerem Arne Slotem osiągnęły punkt krytyczny. Tymczasem Real Madryt przygotowuje ofertę wymiany, która może wstrząsnąć europejskim futbolem. W grze jest Rodrygo, którego wartość rynkowa wynosi obecnie 110 milionów euro, podczas gdy 33-letni Egipcjanin jest wyceniany na zaledwie 55 milionów.

- Salah trzykrotnie z rzędu na ławce rezerwowych, konflikt z trenerem narasta
- Real Madryt proponuje wymianę Rodrygo za egipskiego gwiazdora
- Liverpool rozważa sprzedaż legendy, która w 420 meczach zdobyła 250 bramek
Konflikt w Liverpoolu osiąga punkt wrzenia
Sytuacja Mohameda Salaha na Anfield przybiera dramatyczny obrót, a statystyki nie pozostawiają złudzeń. Według danych Transfermarkt, wartość rynkowa Egipcjanina spadła w ciągu ostatniego roku z 65 do 55 milionów euro, co stanowi najniższy poziom od 2019 roku. Arne Slot, który przejął stery po Jurgenie Kloppie, wyraźnie sygnalizuje, że era przywilejów dla gwiazd dobiegła końca. Trzy kolejne suplencje to nie przypadek, lecz przemyślana strategia holenderskiego szkoleniowca, który w wywiadzie dla Sky Sports zaznaczył: „W moim zespole każdy musi na nowo udowadniać swoją wartość, niezależnie od przeszłych osiągnięć”.
Warto zauważyć, że Liverpool w tym sezonie Premier League wygrał 6 z 7 ostatnich spotkań, w których Salah rozpoczynał mecz na ławce, co daje skuteczność na poziomie 85,7 procent. To może sugerować, że The Reds faktycznie radzą sobie bez egipskiej gwiazdy lepiej niż zakładano. Analitycy z CIES Football Observatory wskazują, że średni wiek wyjściowej jedenastki Liverpoolu spadł w tym sezonie do 25,3 roku, co jest najniższym wskaźnikiem od 2016 roku i potwierdza kierunek odmładzania składu.
Madryt szuka wzmocnień, Rodrygo kartą przetargową
Real Madryt boryka się z poważnym problemem na prawej flance. Statystyki pokazują, że w bieżącym sezonie Los Blancos zdobyli zaledwie 12 bramek z akcji prawym skrzydłem, co stanowi najgorszy wynik spośród czołowych klubów La Liga. Carlo Ancelotti desperacko poszukuje rozwiązania, a Salah wydaje się idealnym kandydatem. Egipcjanin w tym sezonie notuje średnio 4,7 udanego dryblingu na mecz, co plasuje go w czołowej trójce Premier League w tej kategorii.
Kluczowym elementem potencjalnej transakcji ma być Rodrygo Goes, którego kontrakt z Realem obowiązuje do 2028 roku. Brazylijczyk w bieżącym sezonie rozegrał 2847 minut we wszystkich rozgrywkach, ale jego skuteczność budzi wątpliwości – zaledwie 8 bramek i 4 asysty w 34 meczach. Dla Liverpoolu 24-letni skrzydłowy stanowiłby inwestycję długoterminową, idealnie wpisującą się w politykę transferową Michaela Edwardsa, który wrócił do klubu jako dyrektor sportowy. Edwards słynie z transakcji typu swap, przeprowadził ich 7 podczas swojej pierwszej kadencji na Anfield w latach 2016-2022.
Arabia Saudyjska wciąż w grze, ale Europa kusi bardziej
Al-Ittihad Dżudda złożył już wstępną ofertę dla Salaha opiewającą na 200 milionów euro za trzy lata kontraktu, co daje astronomiczne 66,6 miliona rocznie. To ponad czterokrotność jego obecnych zarobków w Liverpoolu, szacowanych na 15 milionów funtów rocznie. Jednak według źródeł z otoczenia zawodnika, Egipcjanin wciąż ma ambicje sportowe i chce zakończyć karierę na szczycie europejskiego futbolu, a nie w lidze rozwijającej się.
Precedens stanowi przypadek Karima Benzemy, który w wieku 35 lat zdecydował się na transfer do Arabii Saudyjskiej, ale jego forma znacząco spadła. Salah obserwował tę sytuację i nie chce powtórzyć tego błędu. Real Madryt oferuje mu szansę walki o Ligę Mistrzów i krajowe trofea, co dla zawodnika, który nigdy nie zdobył Złotej Piłki mimo 250 bramek dla Liverpoolu, może być ostatnią okazją na powiększenie swojego dorobku. Statystyki UEFA pokazują, że Salah ma 48 trafień w europejskich pucharach, co plasuje go na 23. miejscu w historii rozgrywek, zaledwie 7 bramek za Raúlem Gonzálezem.
