Iga Świątek kontynuuje swoją dominację w turnieju WTA 1000 w Montrealu. Polska tenisistka nie pozostawiła żadnych złudzeń Evie Lys, pokonując ją gładko 6:2, 6:2 w trzeciej rundzie. To już dziewiąte zwycięstwo z rzędu dla trzeciej rakiety świata, która z każdym kolejnym meczem prezentuje coraz wyższą formę. Reakcje ekspertów i dziennikarzy po tym spotkaniu świadczą o tym, że Polka wraca do swojej najlepszej dyspozycji.

W skrócie:
- Iga Świątek pokonała Evę Lys 6:2, 6:2 w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Montrealu
- Polska tenisistka odniosła dziewiąte zwycięstwo z rzędu i jest w świetnej formie
- W czwartej rundzie zmierzy się z Dunką Clarą Tauson
Powrót bezwzględnej Igi. Tak wygląda tenis najwyższej próby
Początek meczu z Evą Lys, 69. zawodniczką światowego rankingu, był jeszcze w miarę wyrównany. Po pięciu gemach Iga prowadziła tylko 3:2, ale wtedy włączyła wyższy bieg. Od tego momentu na korcie trwał prawdziwy popis polskiej tenisistki. Świątek wygrała trzy kolejne gemy bez straty punktu, zamykając pierwszego seta wynikiem 6:2.
Druga partia przebiegała według podobnego scenariusza. Polka kontrolowała wydarzenia na korcie, grała agresywnie i pewnie, nie dając rywalce z Niemiec najmniejszych szans na nawiązanie równorzędnej walki. Efekt? Kolejne 6:2 i awans do czwartej rundy kanadyjskiego turnieju.
„Wracamy do bezwzględnego grania w tenisa” – to jedno z komentarzy, jakie pojawiły się w mediach społecznościowych po meczu. I trudno się z tym nie zgodzić. Iga prezentuje obecnie formę, która przypomina jej najlepsze występy. Wysoka intensywność od pierwszej piłki, agresywny return i niesamowita pewność siebie w kluczowych momentach – to wszystko składa się na obraz tenisistki, która jest gotowa walczyć o najwyższe cele.
Warto przypomnieć, że to już 44. zwycięstwo Świątek w 2025 roku. Co więcej, Polka utrzymuje imponującą passę w meczach z niemieckimi zawodniczkami – jej bilans to obecnie 12:0! Taka dominacja nad tenisistkami z jednego kraju to rzadkość nawet wśród najlepszych zawodniczek świata.
Kolejną rywalką Igi będzie Clara Tauson z Danii. 19-letnia tenisistka to kolejne wyzwanie na drodze Polki, która z pewnością będzie chciała kontynuować swoją świetną passę w Montrealu. Patrząc na formę Świątek, można śmiało postawić tezę, że to ona będzie zdecydowaną faworytką tego starcia.
Eksperci nie kryją zachwytu nad grą polskiej tenisistki. „Bardzo miło jest zarywać nocki dla tak grającej Igi Świątek” – napisał jeden z komentatorów. Organizatorzy turnieju określili jej występ jako „przejęcie kortu”, a Tennis Channel mówi wprost o „olśniewającym występie”.
Wszystko wskazuje na to, że Iga znów znajduje się w topowej formie, co może niepokoić jej rywalki nie tylko w Montrealu, ale i w perspektywie zbliżających się ważnych turniejów.

