Atletico Madryt przygotowuje się do największych zmian kadrowych od lat. Klub już teraz zainwestował blisko 200 milionów euro w czterech zawodników: Conora Gallaghera, Robina Le Normanda, Juliana Alvareza i Alexandra Sorlotha, a to dopiero początek letniej ofensywy transferowej. Kierunek jest jasny – zbudować zespół na nowo, silniejszy i bardziej zrównoważony niż w trwającym jeszcze sezonie.

„Los Colchoneros” jeszcze w połowie marca byli równie blisko potrójnej korony, co Real Madryt i Barcelona. Cztery kluczowe mecze wokół przerwy na kadrę – dwa przed nią i dwa po niej – przekreśliły jednak marzenia Atletico o sukcesach w lidze, Pucharze Króla i Lidze Mistrzów.
Julian Alvarez i nowy kierunek projektu
Wśród nielicznych pozytywów tego sezonu zdecydowanie wyróżnia się transfer Juliana Alvareza. Argentyńczyk, sprowadzony za duże pieniądze, błyskawicznie stał się liderem ataku i zawodnikiem, wokół którego dyrektor sportowy Carlos Bucero chce budować drużynę. To właśnie Bucero przejął w ostatnich miesiącach pełną kontrolę nad transferami i nakreślił ambitny plan przebudowy.
Wzmocnienia na lewej stronie boiska, nowy środkowy pomocnik i klasowy środkowy obrońca – to transferowe priorytety madryckiego klubu.
Baena, Lookman, Partey – kogo chce Atletico?
Klub chce całkowicie przebudować lewą flankę. Javi Galan nie przekonał do siebie sztabu i mimo że był podstawowym lewym obrońcą, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Na skrzydle rozważany był Ademola Lookman z Atalanty, jednak jego cena może być zbyt wysoka. Znacznie bardziej realny wydaje się transfer Alexa Baeny z Villarrealu – zawodnika, który u Marcelino gra głównie po lewej stronie w układzie z czwórką pomocników. Jego klauzula wynosi 60 mln euro, choć Villarreal może być skłonny do negocjacji.
Na liście życzeń jest też Thomas Partey z Arsenalu. Ghańczyk dobrze zna Atletico i mógłby natychmiast wzmocnić środek pola.
Obrońca za 70 milionów?
Najdroższym potencjalnym ruchem może być jednak sprowadzenie Cristiana Romero z Tottenhamu. Argentyńczyk pasuje do filozofii gry Simeone, a rozmowy z „Kogutami” już trwają. Problem stanowi kwota – 70 milionów euro – która mogłaby znacząco wpłynąć na dalsze działania transferowe klubu.
Poza tym Bucero rozważa także sprowadzenie kolejnego napastnika oraz skrzydłowego o profilu Samuela Lino, który może opuścić klub, jeśli wpłyną atrakcyjne oferty.

