Prezydent Napoli, Aurelio De Laurentiis, w końcu przerwał milczenie w sprawie kontrowersyjnego transferu Khvichy Kvaratskhelii do PSG. Gruzińska gwiazda odeszła w styczniu za 75 milionów euro, ale kulisy tej transakcji okazują się znacznie bardziej dramatyczne niż pierwotnie sądzono. De Laurentiis ujawnia szokujące szczegóły dotyczące gróźb agenta i walki o utrzymanie kluczowego zawodnika.

W skrócie:
- Agent Kvaratskhelii groził użyciem artykułu 17, który pozwala zawodnikowi jednostronnie zerwać kontrakt z klubem
- PSG oferowało ponad 200 milionów euro za duet Kvaratskhelia-Osimhen, ale De Laurentiis odmówił ze względu na obietnicę daną trenerowi Conte
- Mamuka Jugeli, agent piłkarza, miał inne plany finansowe i odrzucał kolejne propozycje przedłużenia kontraktu z podwyżką
Groźby agenta zmusiły klub do sprzedaży
De Laurentiis nie pozostawia złudzeń co do prawdziwych powodów odejścia Kvaratskhelii. „Musiałem sprzedać Kvaratskhelię, ponieważ jego agent groził wykorzystaniem Artykułu 17” – wyznał w wywiadzie dla Corriere della Sera. Artykuł 17 to prawdziwa bomba atomowa w świecie futbolu – pozwala zawodnikowi jednostronnie zerwać kontrakt z klubem, płacąc odszkodowanie.
To oznaczałoby dla Napoli katastrofę finansową. Zamiast 75 milionów euro od PSG, klub otrzymałby jedynie symboliczne odszkodowanie ustalone przez FIFA. Mamuka Jugeli, agent Gruzina, wiedział doskonale, jaką bronią dysponuje i nie wahał się jej użyć jako narzędzia nacisku.
Negocjacje trwały miesiącami, a Napoli oferowało kolejne podwyżki i bonusy. Jednak agent miał zupełnie inne plany. Chciał nie tylko dwucyfrowej pensji dla swojego klienta, ale również astronomicznej prowizji od nowego klubu. W tej grze Napoli było tylko przeszkodą na drodze do większych pieniędzy.
Ostatnia szansa w Düsseldorfie
Dramatyczny finał negocjacji rozegrał się podczas Euro 2024 w Niemczech. De Laurentiis wraz z dyrektorem sportowym Manną i Chiavellim poleciał do Düsseldorfu, aby osobiście rozwiązać sprawę. To była ostatnia deska ratunku – prezydent doskonale zdawał sobie sprawę, że bez przedłużenia kontraktu Kvaratskhelia odejdzie za darmo po sezonie.
Spotkanie zakończyło się fiaskiem. Jugeli dalej przeciągał rozmowy, a dodatkowo wysunął absurdalne oskarżenia przeciwko byłemu dyrektorowi sportowemu Giuntoli, twierdząc że ten obiecał mu pieniądze, których nigdy nie otrzymał. De Laurentiis kategorycznie zaprzecza tym zarzutom, nazywając je kłamstwem łatwym do obalenia.
Najbolesniejszy moment przyszedł, gdy prezydent musiał przyznać, że popełnił błąd strategiczny. PSG już wcześniej składało gigantyczną ofertę – ponad 200 milionów euro za parę Kvaratskhelia-Osimhen. „Powinienem był go wtedy sprzedać” – żałuje dziś De Laurentiis. Ale wtedy dał słowo Antonio Conte, że zatrzyma gruzińskiego skrzydłowego. Słowo, które ostatecznie kosztowało klub ponad 100 milionów euro.

