Tottenham Hotspur planuje poważne wzmocnienie swojej linii pomocy. Klub z Londynu przygotowuje ofertę w wysokości 60 milionów euro za duńskiego pomocnika Mortena Hjulmanda. 26-letni zawodnik Sportingu Lizbona wzbudził zainteresowanie Thomasa Franka, który widzi w nim idealny element do zbalansowania środka pola Spurs.

W skrócie:
- Morten Hjulmand jest priorytetowym celem transferowym Tottenhamu na najbliższe okno transferowe
- Duński pomocnik od 2023 roku występuje w Sportingu Lizbona, gdzie jego wartość podwoiła się z 20 do ponad 40 milionów euro
- Thomas Frank, trener Tottenhamu, uważa Hjulmanda za brakujący element układanki w pomocy londyńskiego klubu
Duński diament z portugalskim szlifem
Morten Hjulmand w ciągu zaledwie dwóch lat stał się jedną z największych gwiazd portugalskiej ekstraklasy. Duńczyk trafił do Sportingu Lizbona w 2023 roku za kwotę około 20 milionów euro, co wówczas wydawało się sporym ryzykiem ze strony portugalskiego klubu. Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że była to doskonała inwestycja.
26-letni pomocnik rozwinął się pod względem taktycznym i technicznym, stając się kluczowym elementem zespołu z Lizbony. Jego umiejętność odbioru piłki, wizja gry oraz zdolność do rozgrywania akcji od tyłu zwróciły uwagę skautów największych europejskich klubów. Sporting może teraz liczyć na trzykrotny zwrot z inwestycji, co pokazuje, jak znacząco wzrosła wartość Duńczyka.
Plany Thomasa Franka na nową erę Tottenhamu
Thomas Frank ma jasną wizję rozwoju Tottenhamu, a Hjulmand wydaje się być idealnym elementem tej układanki. Duński trener widzi w swoim rodaku zawodnika, który mógłby zrównoważyć środek pola Spurs i dodać mu zarówno siły fizycznej, jak i kreatywności.
W obecnym sezonie Hjulmand udowodnił, że jest gotowy na większe wyzwania, będąc decydującym zawodnikiem w kluczowych meczach Sportingu. Jego występy w Lidze Mistrzów dodatkowo potwierdziły, że potrafi rywalizować na najwyższym poziomie. Tottenham jest gotów zainwestować 60 milionów euro, co byłoby jednym z najdroższych transferów w historii klubu.
Władze Sportingu zdają sobie sprawę, że utrzymanie Hjulmanda przez kolejny sezon może być trudne. Portugalski klub znany jest z umiejętnego rozwijania talentów i sprzedawania ich z dużym zyskiem, a przypadek duńskiego pomocnika wpisuje się idealnie w tę strategię.
Konkurencja nie śpi – walka o duńskiego pomocnika
Mimo że Tottenham wydaje się być faworytem w wyścigu o podpis Hjulmanda, inne europejskie potęgi również monitorują sytuację zawodnika. Duńczyk od dłuższego czasu znajduje się na liście życzeń kilku klubów Premier League, a także zespołów z Serie A i Bundesligi.
Hjulmand może być kuszony wizją gry w angielskiej ekstraklasie, zwłaszcza że Tottenham pod wodzą Thomasa Franka prezentuje coraz lepszą formę i ma ambicje powrotu do czołówki Premier League. Duński duet Frank-Hjulmand mógłby stać się nowym symbolem londyńskiego klubu, a transfer pomocnika byłby jasnym sygnałem, że Spurs poważnie myślą o walce o najwyższe cele.

