Benjamin Mendy, mistrz świata z 2018 roku, spędza przerwę zimową w Dubaju, przygotowując się do rundy wiosennej w barwach Pogoni Szczecin. Francuz, który dołączył do klubu we wrześniu, zagrał dotąd w dwóch meczach w Ekstraklasie. Czy luksusowe treningi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pomogą mu odzyskać formę i stać się gwiazdą polskiej ligi?

W skrócie:
- Mendy trenuje samotnie w Dubaju, przygotowując się do wznowienia rozgrywek ekstraklasy
- Francuz zadebiutował w listopadzie, ale rozegrał zaledwie 69 minut w dwóch meczach
- Pogoń Szczecin ma za sobą fatalną rundę jesienną i balansuje blisko strefy spadkowej
Luksusowe przygotowania z widokiem na Dubai Creek
Podczas gdy większość piłkarzy ekstraklasy spędza przerwę świąteczną w rodzinnych stronach, Benjamin Mendy wybrał nieco bardziej egzotyczny kierunek. Były obrońca Manchesteru City i reprezentant Francji relacjonuje swoje przygotowania z Dubaju, gdzie temperatura sięga komfortowych 22 stopni Celsjusza. Na zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych widać go biegającego promenadą w okolicy Dubai Creek Harbour, jednej z najbardziej prestiżowych dzielnic emiratu.
Francuz nie ogranicza się tylko do biegania. W swoich relacjach chwali się również starannie skomponowanymi, zdrowymi posiłkami, co sugeruje, że podchodzi do przygotowań niezwykle poważnie. To dobry znak dla kibiców Pogoni, którzy wciąż czekają na prawdziwy pokaz umiejętności mistrza świata. Pytanie tylko, czy słoneczne treningi w luksusowych warunkach przełożą się na dyspozycję w zimowej, polskiej rzeczywistości.

Powrót do szczecinskiej rzeczywistości
Na początku stycznia Mendy’ego czeka powrót do Polski i konfrontacja z zupełnie inną pogodą. Zamiast ciepłego słońca Dubaju, Francuza przywita szczecińska zima. Pobyt w ojczyźnie nie potrwa jednak długo, ponieważ Pogoń szybko wylatuje na zgrupowanie do tureckiego Belek. Mimo to, kontrast między emirackimi warunkami a polską zimą może być sporym szokiem dla organizmu.
Od momentu dołączenia do Pogoni we wrześniu, Mendy przeszedł długi proces adaptacji. Sztab szkoleniowy stopniowo wprowadzał go do treningów, mając na uwadze jego przeszłość, zawieszenie i problemy zdrowotne. Debiut w ekstraklasie nastąpił dopiero na początku listopada, a do tej pory 30-latek zdołał rozegrać zaledwie 69 minut w dwóch spotkaniach. To zdecydowanie za mało, by ocenić jego rzeczywistą wartość dla zespołu.

Transfer nadziei czy element chaosu
Sprowadzenie Benjamina Mendy’ego do Szczecina było jednym z najgłośniejszych transferów minionego lata. Kontrakt do czerwca 2026 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok miał być sygnałem ambicji klubu. W praktyce jednak cała runda jesienna Pogoni okazała się koszmarem. Drużyna balansuje niebezpiecznie blisko strefy spadkowej, odpadła z Pucharu Polski, a w niespełna pół roku dwukrotnie zmieniła trenera.
Wielu obserwatorów postrzega transfer Francuza jako kolejny element chaosu tworzonego przez właściciela klubu Alexa Haditaghiego. Zamiast budować stabilny zespół oparty na sprawdzonych zawodnikach, Pogoń stawia na głośne nazwiska z problematyczną przeszłością. Mendy wierzy jednak, że w rundzie wiosennej dostanie więcej szans, szczególnie że będzie lepiej przygotowany po wspólnym obozie z resztą zespołu.
Czy mistrz świata stanie się zbawcą Pogoni, czy pozostanie jedynie marketingowym zabiegiem w protokołach transferowych? Odpowiedź poznamy już wkrótce, gdy ekstraklasa wznowi rozgrywki. Jedno jest pewne, presja na Francuzie będzie ogromna. Kibice oczekują cudów, klub potrzebuje punktów, a sam zawodnik desperacko szuka szansy na sportową rehabilitację po trudnych latach poza boiskiem.
