Rozczarowujący podział punktów z zamykającym tabelę zespołem Wolves sprawił, że przyszłość Rubena Amorima na stanowisku menedżera Manchesteru United znów stanęła pod znakiem zapytania, a media na Wyspach wytypowały już nawet listę potencjalnych następców Portugalczyka.

Kto nowym trenerem Manchesteru United? Od faworytów po sensacyjne powroty
Wśród potencjalnych kandydatów na następcę Amorima najwyżej stoją akcje Olivera Glasnera, którego pozycja wzrosła po triumfie w Pucharze Anglii z Crystal Palace. Austriak jest postrzegany jako trener pasujący do obecnego systemu taktycznego United, co mogłoby ułatwić płynne przejęcie zespołu. Na liście nie brakuje też trenerów z ogromnym doświadczeniem w Premier League – Unai Emery, budujący potęgę Aston Villi, oraz Andoni Iraola z Bournemouth są wymieniani jako specjaliści zdolni do udźwignięcia presji w klubie „wielkiej szóstki”.
W kręgach decyzyjnych Old Trafford coraz głośniej mówi się również o Xavim. Hiszpan, pozostający bez pracy po odejściu z Barcelony, ma cieszyć się uznaniem części dyrektorów, którzy widzą w jego wizji futbolu nawiązania do sukcesów z ery Sir Alexa Fergusona. Równie wysoko w notowaniach bukmacherskich stoi Laurent Blanc, były piłkarz United, który po rozstaniu z saudyjskim Al-Ittihad stał się jednym z najbardziej dostępnych i medialnych kandydatów.
Mimo szerokiej listy życzeń, niektóre kandydatury wydają się obecnie niemożliwe do zrealizowania. Mauricio Pochettino, choć od lat łączony z Manchesterem, po objęciu reprezentacji USA jest niedostępny aż do zakończenia nadchodzącego mundialu. Podobna sytuacja dotyczy Garetha Southgate’a; mimo silnych plotek łączących go z United ubiegłego lata, były selekcjoner reprezentacji Anglii jasno sugeruje, że nie spieszy mu się do powrotu na ławkę trenerską, co czyni go opcją mało realną.
Najwięcej emocji wzbudza ewentualny powrót Michaela Carricka. Choć jako legenda klubu cieszyłby się wsparciem trybun, eksperci wskazują na wysokie ryzyko związane z powierzeniem sterów trenerowi o wciąż niewielkim doświadczeniu w samodzielnym prowadzeniu gigantów.
Alternatywą pozostają nazwiska takie jak Edin Terzić, ceniony za dostępność na rynku, czy Marco Silva, choć w jego przypadku problemem mogą być ambicje zarządu United, który celuje w szkoleniowców o bardziej prestiżowym statusie na arenie międzynarodowej.

