Aryna Sabalenka rozpoczęła przygotowania do Australian Open od turnieju WTA w Brisbane, gdzie zdecydowała się wystąpić zarówno w singlu, jak i deblu u boku Pauli Badosy. Po zwycięskim meczu w grze podwójnej, liderka światowego rankingu zaskoczyła wszystkich nagłą decyzją o wycofaniu się z dalszej rywalizacji deblowej. Oficjalnych powodów tej rezygnacji nie podano, co wywołało spekulacje wśród kibiców i ekspertów.

W skrócie:
- Sabalenka i Badosa wycofały się z debla w Brisbane po wygranym meczu 1/8 finału
- Białorusinka i Hiszpanka prawdopodobnie chcą skupić się wyłącznie na grze pojedynczej
- Obie tenisistki wygrały swoje pierwsze mecze singlowe w turnieju
Zwycięski debiut, a potem nagła rezygnacja
Turniej w Brisbane to dla wielu zawodniczek ostatnia szansa na sprawdzenie formy przed rozpoczynającym się 18 stycznia Australian Open. Aryna Sabalenka postanowiła wykorzystać tę okazję maksymalnie, zgłaszając się zarówno do singla, jak i debla. W parze z Paulą Badosą, z którą łączy ją nie tylko sportowa współpraca, ale i przyjaźń, Białorusinka rozpoczęła rywalizację od meczu 1/8 finału przeciwko duetowi Zhang Shuai i Ludmiła Samsonowa.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sabalenki i Badosy 7:6 (2) 7:6 (3). Oba sety rozstrzygnęły się w tie-breakach, co pokazuje wyrównaną walkę na korcie. Wydawało się, że para przyjaciółek będzie kontynuować swoją przygodę w Brisbane, jednak tuż przed ćwierćfinałowym starciem z rozstawionym z numerem trzecim duetem Ellen Perez i Cristina Bucsa, nadeszła zaskakująca wiadomość.
Skupienie na singlu czy problem zdrowotny?
Decyzja o wycofaniu się z rywalizacji deblowej nie została oficjalnie skomentowana przez żadną ze stron. Organizatorzy turnieju nie podali przyczyny rezygnacji, co naturalnie wywołało spekulacje. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest chęć zachowania świeżości przed meczami singlowymi, które dla obu zawodniczek są priorytetem.
Warto przypomnieć, że przed wielkimi sukcesami w singlu, Sabalenka była jedną z czołowych deblistek na świecie. Jednak w ostatnich latach skupiła się przede wszystkim na grze pojedynczej, gdzie osiągnęła pozycję liderki rankingu WTA. Łączenie obu konkurencji może być wyczerpujące, szczególnie w kontekście zbliżającego się wielkoszlemowego Australian Open.
Zarówno Sabalenka, jak i Badosa wygrały swoje pierwsze mecze w turnieju gry pojedynczej. Białorusinka w 1/8 finału zmierzy się z Soraną Cirsteą, podczas gdy Hiszpankę czeka znacznie trudniejsze wyzwanie w postaci rozstawionej z numerem trzecim Jeleny Rybakiny. To starcie może być prawdziwym testem formy przed turniejem WTA w Brisbane, gdzie również występuje Magdalena Frech.
Walkower dla Perez i Bucsy
Dzięki rezygnacji Sabalenki i Badosy, para Ellen Perez i Cristina Bucsa awansowała do półfinału bez konieczności wychodzenia na kort. Walkower to zawsze kontrowersyjna sytuacja w tenisie, choć w tym przypadku trudno mówić o jakichkolwiek nieprawidłowościach. Obie zawodniczki miały pełne prawo do wycofania się z rywalizacji, jeśli uznały, że nie są w stanie lub nie chcą kontynuować gry w deblu.
Dla kibiców to jednak rozczarowanie, zwłaszcza tych, którzy liczyli na emocjonujące widowisko z udziałem liderki rankingu. Z drugiej strony, decyzja Sabalenki może być świadectwem profesjonalnego podejścia do zarządzania energią i priorytetami w kluczowym momencie sezonu. Australian Open to turniej, w którym Białorusinka będzie bronić tytułu, więc każda decyzja musi być przemyślana.
Pozostaje czekać na dalsze występy obu tenisistek w singlu i obserwować, czy rezygnacja z debla przełoży się na lepszą dyspozycję w grze pojedynczej. Sabalenka ma za sobą udany rok i z pewnością będzie chciała potwierdzić swoją dominację w Brisbane, zanim przystąpi do obrony tytułu w Melbourne.
