Trener reprezentacji Polski siatkarzy Nikola Grbić po zwycięskim meczu z Kanadą (3:1) w 1/8 finału mistrzostw świata na Filipinach nie gryzł się w język. Serbski szkoleniowiec przyznał, że regularnie namawia swoich podopiecznych, by nie śledzili artykułów i komentarzy na swój temat. Jego zdaniem krytyka często wynika z niezrozumienia, z jakimi wyzwaniami mierzą się zawodnicy.

W skrócie:
- Polska pokonała Kanadę 3:1 w 1/8 finału mistrzostw świata, awansując do ćwierćfinału
- Trener Grbić apeluje do zawodników, by ignorowali krytyczne komentarze i skupili się na grze
- Serbski szkoleniowiec wyjaśnił też zmianę w składzie – Semeniuk zastąpił zmagającego się z bólem pleców Fornala
„Nie wchodźcie w sekcję komentarzy” – Grbić chroni swoich zawodników
Biało-czerwoni pozostają niepokonani w turnieju na Filipinach, choć w starciu z Kanadą stracili pierwszego seta w całych mistrzostwach. Mimo dominacji przez większość drugiej partii, moment dekoncentracji w końcówce kosztował ich przegraną w tym secie. To jednak nie wynik, a atmosfera wokół reprezentacji stała się głównym tematem pomeczowej wypowiedzi trenera.
Mówię swoim zawodnikom, by nie czytali artykułów i nie wchodzili w sekcję komentarzy, zwłaszcza jeśli nie zagrali dobrego meczu, zostali zmienieni, itp. – tłumaczył Grbić. – Sporo osób nie rozumie, co robimy i jak się te chłopaki poświęcają. Z dala od rodziny, często z bólem dają z siebie wszystko. Nic dobrego z czytania takich rzeczy nie wynika. Nie odnoszę jednak sukcesu, bo cały czas to robią – przyznał z rozbrajającą szczerością.
Serbski szkoleniowiec dodał także, że praca w Polsce wiąże się z ogromną presją.
Polska jest jednym z najlepszych krajów do pracy w siatkówce, ale z tym przychodzi większe ciśnienie. Staram się mówić moim zawodnikom, by skupili się na tym, co dzieje się na boisku. To byłoby odciągnięcie uwagi od tego cyrku, który jest wokół – podkreślił dobitnie.
Semeniuk za Fornala – trener wyjaśnia zmiany w składzie
W sobotnim starciu z Kanadą kibice mogli zauważyć zmianę w wyjściowej szóstce Polaków. Kamil Semeniuk zastąpił Tomasza Fornala, który występował w podstawowym składzie w poprzednich meczach. Gdy jeden z dziennikarzy zapytał o powody tej roszady, Grbić zareagował dość emocjonalnie.
Czemu Semeniuk, który grał znakomicie, ma nie mieć miejsca w zespole? Czemu nie mógłby to być wybór sportowy? – odpowiedział pytaniem na pytanie. Następnie wyjaśnił: – Tomek ma drobne problemy z plecami. Był do mojej dyspozycji, ale zdecydowałem inaczej.
Wypowiedź trenera sugeruje, że choć Fornal był gotowy do gry mimo dolegliwości, szkoleniowiec wolał nie ryzykować pogłębienia urazu zawodnika. Jednocześnie dał szansę Semeniukowi, który według niego zasługiwał na miejsce w podstawowym składzie swoją dobrą dyspozycją.
Polska reprezentacja kontynuuje marsz po medal mistrzostw świata, a w ćwierćfinale zmierzy się z kolejnym rywalem. Zawodnicy – zgodnie z zaleceniami trenera lub wbrew nim – zapewne będą śledzić reakcje kibiców i mediów na swoje występy, choć Grbić najchętniej odgrodziłby ich od tego „cyrku”, jak sam określił atmosferę wokół drużyny.

