Kevin De Bruyne, który tego lata po dziesięciu latach gry w Manchesterze City przeniósł się do Napoli, zdradził kulisy swojej decyzji. Belgijski pomocnik przyznał, że w proces wyboru nowego klubu zaangażował… swoje dzieci.

Dzieci wybrały kierunek dla ojca
– Kiedy jesteś młody, decydujesz sam. Teraz zapytałem też moje dzieci. Najstarszy ma dziesięć lat i to ważny etap jego rozwoju – powiedział w rozmowie z Corriere della Sera. – To była najlepsza opcja. Było wiele propozycji, ale wybrałem mistrza Włoch. Grają w Lidze Mistrzów, a Antonio Conte to wspaniały trener – dodał.
De Bruyne został zapytany, co wolałby wygrać w tym sezonie – Serie A czy Ligę Mistrzów. Odpowiedź była jednoznaczna.
– Nigdy nie zdobyłem Scudetto, a Ligę Mistrzów już miałem szczęście wygrać. Byłoby wspaniale sięgnąć po tytuł mistrza Włoch – przyznał Belg.
Zdaniem 33-letniego pomocnika w walce o tytuł najwięcej atutów ma Inter.
– Inter jest bardziej regularny niż inni i ma jakość. Grałem przeciwko nim w finale Ligi Mistrzów. Milan również może być groźny, mimo falstartu. Skupiają się tylko na lidze, co może być przewagą – ocenił De Bruyne.
Belg odniósł się też do sytuacji swojego rodaka, Romelu Lukaku, który doznał poważnej kontuzji uda i czeka go kilkumiesięczna przerwa.
– To duża strata, ale wielki zespół musi umieć znaleźć rozwiązania. Inni muszą być gotowi. To szansa dla Lucci, by się rozwinąć, zdobywać bramki i stać się ważnym zawodnikiem – powiedział.
De Bruyne od razu zaznaczył swoją obecność w Serie A – zdobył bramkę w debiucie, a Napoli pokonało Sassuolo 2:0. Kolejny mecz zawodnicy z Neapolu rozegrają w sobotę, 30 sierpnia. Będzie to starcie przeciwko Cagliari na Stadio Diego Armando Maradona.


