Po piętnastu miesiącach spędzonych w areszcie tymczasowym Daniel Rutkowski odzyskał wolność i w opublikowanym 17 grudnia 2025 roku oświadczeniu kategorycznie zaprzeczył udziałowi w zbrojnym rozboju, deklarując walkę o pełne oczyszczenie z zarzutów przed sądem.

„Rutek” kontratakuje prokuraturę po opuszczeniu aresztu
Zawodnik po ponad roku izolacji wydał oficjalne oświadczenie, w którym poinformował o uchyleniu przez sąd środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Decyzja ta zapadła po 15 miesiącach od zatrzymania, a sam sportowiec przekonuje, że zgromadzony materiał dowodowy przemawia na jego korzyść.
Rutkowski podkreśla, że kluczowe dla jego zwolnienia było przeprowadzenie postępowania dowodowego, w tym przesłuchanie oskarżyciela posiłkowego oraz „analiza wykonawcza zabezpieczonych dowodów”, której dokonał jego obrońca, adwokat Tomasz Tomikowski.
W swoim piśmie zawodnik stawia sprawę jasno: jego celem jest wykazanie niewinności. Twierdzi, że dotychczasowe czynności procesowe, wbrew intencjom oskarżenia, wykazały brak jego winy. Rutkowski zaznaczył, że przesłuchanie miało na celu „jednoznaczne wykazanie winy”, co według niego przyniosło odwrotny skutek i „de facto obaliło stawiane zarzuty”.
Sportowiec deklaruje pełną gotowość do udziału w dalszym procesie przed Sądem Okręgowym w Gliwicach, oczekując na „jedyne satysfakcjonujące rozstrzygnięcie, czyli uniewinnienie”. W oświadczeniu zaapelował również do mediów o rzetelność i niekreowanie sensacyjnych nagłówków, które mogłyby zafałszować obraz sprawy.
Do zatrzymania „Rutka” doszło 23 sierpnia 2024 roku, kiedy to uzbrojeni funkcjonariusze, w tym antyterroryści, weszli do domu zawodnika i przeszukali jego posesję. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zabrzu. Choć organy ścigania nie opublikowały szczegółowego komunikatu dedykowanego wyłącznie osobie Daniela Rutkowskiego, ogólne informacje przekazywane mediom dotyczą zdarzenia z 12 sierpnia 2024 roku.
Według ustaleń śledczych, na parkingu w Zabrzu miało dojść do rozboju z użyciem niebezpiecznych narzędzi – noża oraz przedmiotu przypominającego broń palną. Sprawcy mieli zmusić pokrzywdzonego do wykonania przelewu na kwotę blisko miliona złotych. Za taki czyn kodeks karny przewiduje karę nawet do 20 lat pozbawienia wolności. Mimo że prokuratura w swoich komunikatach operuje ogólnikami i nie wskazuje wprost na rolę Rutkowskiego w strukturze oskarżonych, medialne doniesienia łączą go z tym aktem oskarżenia. Sam zawodnik w swoim oświadczeniu podkreśla jednak, że nie miał „samej świadomości udziału” w zarzucanym mu czynie przestępczym.

