Daniel Ricciardo znalazł się w centrum uwagi, ale niestety z powodu nieprzyjemnego incydentu. Były kierowca Formuły 1 trafił do szpitala po wypadku na motocyklu w rodzinnej Australii. Ośmiokrotny zwycięzca wyścigów F1 doznał kontuzji obojczyka, ale według doniesień jego stan nie jest poważny.

W skrócie:
- Daniel Ricciardo miał wypadek na motocyklu typu dirtbike w Daintree Rainforest w Queensland
- 36-letni Australijczyk doznał urazu obojczyka i został przewieziony do szpitala Mossman
- Ricciardo, który stracił miejsce w Racing Bulls po GP Singapuru 2024, rzadko pojawiał się publicznie po zakończeniu kariery w F1
Motocyklowa przygoda zakończona w szpitalu
Jak donosi portal „PlanetF1”, Daniel Ricciardo przeżył niemałe chwile grozy podczas przejażdżki motocyklem typu dirtbike. Do incydentu doszło w czwartek w słynnym lesie deszczowym Daintree w Queensland. Były kierowca Red Bulla, Renault, McLarena i Racing Bulls stracił panowanie nad jednośladem i upadł, doznając urazu obojczyka.
Mimo że obrażenia określane są jako lekkie, Ricciardo musiał zostać przetransportowany do szpitala w Mossman, położonego około 50 kilometrów od miejsca wypadku. Szczegóły dotyczące dokładnego charakteru kontuzji nie zostały ujawnione, ale według dostępnych informacji nie ma powodów do poważnych obaw o stan zdrowia Australijczyka.
Kariera w cieniu po rozstaniu z Formułą 1
Daniel Ricciardo nie miał ostatnio najlepszego okresu w życiu zawodowym. 36-letni kierowca, który debiutował w F1 w 2011 roku, stracił miejsce w Racing Bulls (drugim zespole Red Bulla) po Grand Prix Singapuru 2024 roku z powodu niezadowalających wyników. W jego miejsce zespół postawił na Liama Lawsona.
W trakcie swojej imponującej kariery Ricciardo wystartował w 257 wyścigach Grand Prix, reprezentując takie zespoły jak HRT, Toro Rosso, Red Bull, Renault, McLaren i Racing Bulls. Na swoim koncie ma osiem zwycięstw i trzy pole position. Po utracie miejsca w F1 Australijczyk znacznie ograniczył swoją aktywność publiczną i rzadko pojawiał się w mediach.
Wypadek przydarzył się więc w momencie, gdy Ricciardo próbował odnaleźć nową ścieżkę po zakończeniu kariery w najważniejszej serii wyścigowej świata. Pozostaje mieć nadzieję, że kontuzja nie pokrzyżuje planów utalentowanego kierowcy, który wciąż cieszy się ogromną popularnością wśród fanów motorsportu.
