Pogoń Szczecin rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej w okrojonym składzie. Na pierwszym treningu na boisku zabrakło kilku zawodników, a powody ich nieobecności są różne. Choroby, kontuzje i niejasne sytuacje kontraktowe sprawiły, że Thomas Thomasberg nie mógł liczyć na kompletną kadrę. Tymczasem w klubie ma pojawić się właściciel Alex Haditaghi, który osobiście zajmie się transferami.

W skrócie:
- Adrian Przyborek i Musa Juwara opuścili trening z powodu choroby, zima zaskoczyła ich w końcówce urlopu
- Rajmund Molnar nie zagra do końca sezonu przez zerwanie więzadeł w kolanie
- Właściciel klubu Alex Haditaghi przyjedzie we wtorek, by zająć się transferami przed zgrupowaniem w Turcji
Zima pokrzyżowała plany Thomasberga
Poniedziałkowy trening na boisku bocznym przy stadionie Floriana Krygiera nie przebiegał zgodnie z planem. Thomas Thomasberg musiał radzić sobie bez kilku zawodników, choć weekend poświęcony był na badania i testy medyczne. Adrian Przyborek i Musa Juwara nie pojawili się na zajęciach, co początkowo mogło budzić niepokój, zwłaszcza w kontekście reprezentanta Gambii.
Okazało się jednak, że obaj piłkarze po prostu zachorowali. Zima zaskoczyła ich w końcówce urlopu spędzonego w Polsce, dlatego szkoleniowiec zalecił im pozostanie w domach. To ważna informacja szczególnie w przypadku Juwary, wobec którego Pogoń ma konkretne plany sprzedażowe w trwającym oknie transferowym. Jego absencja nie była więc związana z negocjacjami z innymi klubami.
Do grona nieobecnych dołączył także bramkarz Axel Holewiński, który wrócił z wypożyczenia do Polonii Bytom. Sytuacja młodego golkipera pozostaje niejasna. Prowadzi on rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu, a dopiero po ich zakończeniu zapadną decyzje dotyczące jego przyszłości. We wtorek ma dołączyć do pierwszego zespołu, ponieważ w poniedziałek przechodził jeszcze zaległe badania.
Molnar wypadł na długo, Borges i Smoliński poza kadrą
Najgorsza wiadomość dotyczy Rajmunda Molnara. Napastnik doznał poważnej kontuzji kolana i nie zobaczymy go na boisku do końca sezonu. Zerwanie więzadeł to cios dla Pogoni Szczecin, która i tak ma problemy kadrowe. Portowcy będą musieli radzić sobie bez węgierskiego zawodnika przez najbliższe miesiące, co może zmusić klub do poszukiwań wzmocnienia w linii ataku.
Leonardo Borges i Kacper Smoliński również nie trenują z zespołem. Obaj piłkarze pozostaną poza kadrą do czasu wylotu na zgrupowanie do tureckiego Belek. Przyczyny ich absencji nie zostały szczegółowo wyjaśnione, ale wiadomo, że nie wezmą udziału w treningach w Szczecinie, które potrwają do końca tygodnia.
Pierwszym sprawdzianem dla drużyny będzie sobotni sparing z drugoligowym Świtem Szczecin, zaplanowany na godzinę 13. To okazja, by sprawdzić formę zawodników po przerwie zimowej i przetestować różne warianty taktyczne przed wyjazdem do Turcji.
Haditaghi przyjedzie po nowych zawodników
We wtorek w klubie pojawi się właściciel Alex Haditaghi, który osobiście zajmie się kwestiami transferowymi. To istotna informacja, bo jak dotąd Pogoń nie sprowadziła żadnego nowego piłkarza. Biznesmen ma nadzieję, że przed wylotem na zgrupowanie uda się sfinalizować przynajmniej jedno wzmocnienie. Portowcy potrzebują świeżej krwi, zwłaszcza po rozczarowującej rundzie jesiennej.
Drużyna z Pomorza Zachodniego ma obecnie więcej wspólnego z miejscami spadkowymi niż z lokatami premiowanymi awansem do eliminacji europejskich pucharów. Przebudowany zespół nie spełnił oczekiwań, a odpadnięcie z STS Pucharu Polski tylko pogorszyło nastroje. Podobnie jak inne kluby Ekstraklasy, Pogoń musi wykorzystać zimowe okno transferowe, by poprawić swoją sytuację.
Zgrupowanie w Belek ma być kluczowym momentem przygotowań do rundy wiosennej. Tam zespół będzie miał lepsze warunki do intensywnej pracy, a także rozegra kolejne sparingi z mocniejszymi rywalami. Thomasberg liczy, że do tego czasu będzie miał do dyspozycji pełniejszy skład, a może także nowych zawodników, którzy pomogą w walce o lepszą pozycję w tabeli PKO Ekstraklasy.
