Leo Messi wciąż unika jasnych deklaracji dotyczących swojej przyszłości w reprezentacji Argentyny. 38-letni kapitan Albicelestes przygotowuje się do wrześniowego meczu eliminacji MŚ 2026 z Wenezuelą, ale pytania o to, czy będzie to jego ostatni oficjalny występ w Buenos Aires, pozostają bez odpowiedzi.

„Z dnia na dzień” – filozofia Messiego
Według dziennika Olé, obóz Messiego konsekwentnie powtarza, że nie ma żadnych planów ogłaszania daty pożegnania. Decyzje dotyczące gry w kadrze podejmowane są „z dnia na dzień”, w zależności od stanu zdrowia, formy i motywacji zawodnika.
Sam piłkarz unika zobowiązań wobec Mistrzostw Świata w 2026 roku, by – jak podkreślają jego bliscy – nie nakładać na siebie dodatkowej presji. Inaczej widzą to inni: selekcjoner Lionel Scaloni jest przekonany, że Messi pojedzie na mundial, a nawet Gianni Infantino czy Donald Trump wyobrażają sobie turniej w USA bez niego z trudem.
Rekordy coraz bliżej
Na poziomie klubowym Messi przeżywa drugą młodość w Interze Miami – w 2025 roku strzelił już 18 goli i zanotował 10 asyst w 17 meczach, dwukrotnie zgarniając nagrodę dla Piłkarza Miesiąca MLS.
W reprezentacji wystąpił w tym roku tylko dwa razy, ale jeśli zagra we wszystkich sześciu spotkaniach zaplanowanych na resztę 2025 roku, dobije do 199 występów w narodowych barwach – zaledwie jeden krok od magicznej granicy 200 meczów.
Kalendarz Argentyny po mundialu przewiduje jedynie dwa terminy FIFA na mecze towarzyskie w 2026 roku. Rywalizacja o punkty wróci dopiero w 2027, gdy rozpoczną się eliminacje do MŚ 2030 – wyjątkowego turnieju, którego współgospodarzem będzie Argentyna.
Na razie Messi skupia się jednak na powrocie na stadion Monumental i starciu z Wenezuelą. Ostateczne decyzje, pożegnania i wielkie deklaracje odkłada na później

