Powrót Lionela Messiego do stolicy Katalonii stał się centralnym punktem kampanii Marca Cirii, który zamierza rzucić wyzwanie Joanowi Laporcie w nadchodzących wyborach prezydenckich w 2026 roku. Przedsiębiorca i ekonomista przekonuje, że ponowne związanie Argentyńczyka z klubem jest jedyną drogą do uzdrowienia finansów „Blaugrany”.

Koniec ery Laporty? Nowy gracz na scenie
Marc Ciria, stojący na czele ruchu „Moviment 42”, przedstawił wizję, w której Lionel Messi nie jest jedynie byłym zawodnikiem, ale pełnoprawnym partnerem strategicznym klubu. Kandydat na prezydenta, bazując na swoim doświadczeniu ekonomicznym, wskazuje na drastyczne dysproporcje w przychodach Barcelony.
Według jego wyliczeń, klub generuje obecnie 994 miliony euro, podczas gdy biorąc pod uwagę inflację od sezonu 2017/2018, kwota ta powinna wynosić co najmniej 1,2 miliarda euro.
Ciria podkreśla, że otoczenie Messiego to profesjonalna, „multinarodowa korporacja”, z której wzorce Barcelona powinna czerpać garściami. W jego opinii współpraca z Argentyńczykiem jest kluczowa dla zwiększenia przychodów w obszarach, które wymagają natychmiastowej interwencji.
„To nie jest kwestia wyjścia na grilla, ale zaproponowania realnego projektu” – zaznaczył Ciria w rozmowie z dziennikiem „SPORT”, dodając, że jest przekonany o chęci powrotu zawodnika do macierzystego klubu.
Rywal Laporty uderza w czuły punkt: „Jestem pewien, że on chce wrócić”
Obecny sternik klubu, Joan Laporta, podchodzi do kwestii powrotu Messiego z większym dystansem, określając scenariusz ponownego zakontraktowania 38-latka jako „nierealistyczny”. Laporta skupia się raczej na aspekcie symbolicznym, planując wielki mecz pożegnalny na odnowionym Spotify Camp Nou, który mógłby zgromadzić 105 tysięcy widzów.
Z taką postawą nie zgadza się Ciria, dla którego obecność Messiego jest niezbędna dla „przyszłości klubu”. Choć kandydat przyznaje, że decyzja o ewentualnym powrocie na boisko należałaby do pionu sportowego i samego gracza, nie ukrywa, że marzy o pożegnaniu Argentyńczyka, podczas którego zawodnik odwiedzałby kolejne stadiony w barwach Barcelony.
Nawet jeśli rola czysto sportowa nie byłaby możliwa, Ciria widzi Messiego jako kluczową postać instytucjonalną i komercyjną. Obecnie Argentyńczyk jest związany kontraktem z Interem Miami do 2028 roku, po tym jak w 2025 roku poprowadził ten zespół do triumfu w MLS Cup i po raz drugi z rzędu został wybrany MVP ligi.

