Kevin Durant właśnie dołączył do niezwykle ekskluzywnego grona zawodników NBA, przekraczając magiczną granicę 30 000 punktów w karierze. Gwiazda Phoenix Suns stał się ósmym koszykarzem w historii ligi, który osiągnął ten kamień milowy, dołączając do legend takich jak LeBron James czy Michael Jordan. Przyjrzyjmy się bliżej temu wyjątkowemu osiągnięciu i sprawdźmy, kto jeszcze znajduje się w tym elitarnym towarzystwie.

W skrócie:
- Kevin Durant został ósmym zawodnikiem w historii NBA, który przekroczył 30 000 punktów w meczach regularnego sezonu
- LeBron James jest bezsprzecznym liderem z wynikiem 42 488 punktów i wciąż aktywnie gra
- W pierwszej dziesiątce wszech czasów znajdują się obecnie trzej aktywni zawodnicy, Durant, James i James Harden
Historyczny moment w Memphis
Lutego 2025 roku Durant osiągnął ten wyczyn podczas meczu Phoenix Suns przeciwko Memphis Grizzlies. Symboliczny punkt padł z linii rzutów wolnych pod koniec trzeciej kwarty, choć Suns przegrali to spotkanie. To jednak nie umniejsza znaczenia tego osiągnięcia dla 36-letniego skrzydłowego, który konsekwentnie udowadnia, że wciąż należy do absolutnej elity NBA.
Co ciekawe, Durant potrzebował stosunkowo niewiele czasu, by osiągnąć ten pułap. Dopiero w listopadzie 2023 roku przekroczył granicę 1000 meczów w karierze, co pokazuje jego niezwykłą skuteczność. Dla porównania, większość zawodników z czołówki tej klasyfikacji rozegrała znacznie więcej spotkań.
Kto rządzi w klasyfikacji wszech czasów
Na szczycie listy strzelców wszech czasów króluje LeBron James z imponującym dorobkiem 42 488 punktów. Król, jak często nazywany jest James, przejął pałeczkę od Kareema Abdul-Jabbara 7 lutego 2023 roku i od tamtej pory konsekwentnie powiększa swoją przewagę. Co więcej, 39-latek nie daje żadnych sygnałów, że zamierza w najbliższym czasie zakończyć karierę.
Kareem Abdul-Jabbar przez prawie cztery dekady był niedoścignionym liderem z wynikiem 38 387 punktów. Legendarny środkowy Milwaukee Bucks i Los Angeles Lakers ustanowił ten rekord w 1984 roku i utrzymywał go aż do 2023 roku. Sześciokrotny mistrz NBA i sześciokrotny MVP ligi rozegrał 1560 meczów, co daje mu drugie miejsce w historii pod względem liczby występów.
Trzecie miejsce należy do Karla Malone’a, który uzbierał 36 928 punktów głównie w barwach Utah Jazz. Ciekawostka, Listonosz nigdy nie zdobył mistrzostwa NBA, mimo dwóch nagród MVP i czternastu występów w Meczu Gwiazd. Został wybrany dopiero z 13. numerem w drafcie 1985 roku, co z perspektywy czasu wydaje się niewiarygodnym przeoczeniem.
Legendy, które zdefiniowały ligę
Kobe Bryant zajmuje czwarte miejsce z dorobkiem 33 643 punktów, wszystkie zdobyte w barwach Lakers. Czterech najlepszych strzelców w historii miało epizod z tym klubem, ale tylko Bryant spędził tam całą swoją dwudziestoletnią karierę. Jego najlepszy sezon przypadł na rozgrywki 2005-06, kiedy uzbierał 2832 punkty w 80 meczach, co daje średnią 35,4 punktu na mecz.
Michael Jordan na piątym miejscu? Dla wielu fanów to szokujące, biorąc pod uwagę, że większość uważa go za najlepszego gracza wszech czasów. Wyjaśnienie jest jednak proste, Jordan rozegrał znacznie mniej meczów niż zawodnicy przed nim w klasyfikacji. Jego 1072 spotkania to przynajmniej 274 mecze mniej niż u któregokolwiek z czwórki przed nim. Mimo to jego średnia 30,1 punktu na mecz jest najwyższa w całym zestawieniu, a w sezonie 1986-87 osiągnął niewiarygodną średnią 37,1 punktu na spotkanie.
Dirk Nowitzki, jedyny Europejczyk w pierwszej dziesiątce, zgromadził 31 560 punktów w 21 sezonach spędzonych wyłącznie w Dallas Mavericks. Niemiecki gigant ma najniższą średnią punktową w tym gronie (20,7), ale jego konsekwencja i lojalność wobec jednego klubu są godne podziwu. Jason Kidd niedawno stwierdził, że Luka Doncic jest lepszy od Nowitzki’ego, co wywołało spore kontrowersje wśród fanów Mavs.
Wilt Chamberlain, posiadacz niezliczonych rekordów indywidualnych NBA, znajduje się na siódmym miejscu z 31 419 punktami. Chamberlain rozegrał najmniej meczów spośród dziewięciu najlepszych strzelców (1045), ale jego średnia 30,1 punktu na mecz dorównuje osiągnięciu Jordana. Dwukrotny mistrz NBA i czterokrotny MVP ligi grał dla Warriors, 76ers i Lakers, zanim Abdul-Jabbar pobił jego rekord w 1984 roku.
Współczesne gwiazdy w pogoni za historią
Oprócz Duranta i Jamesa, w pierwszej dziesiątce znajduje się jeszcze jeden aktywny zawodnik, James Harden z dorobkiem 28 491 punktów. Rozgrywający spędził pierwsze trzy lata w NBA jako rezerwowy w Oklahoma City Thunder, ale po transferze do Houston Rockets w 2012 roku eksplodował jako jeden z najskuteczniejszych strzelców ligi.
Harden otrzymywał głosy w wyborach MVP przez dziewięć kolejnych sezonów i przez trzy sezony z rzędu (2017-2020) utrzymywał średnią powyżej 30 punktów na mecz. W sezonie 2018-19 zdobył 2818 punktów, najwięcej od czasu Bryanta w 2005-06. W grudniu 2025 roku wyprzedził Carmelo Anthony’ego, zdobywając dziesiąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów dwoma rzutami wolnymi w meczu przeciwko Minnesota Timberwolves.
Shaquille O’Neal, obecnie ceniony analityk koszykarski, zamyka pierwszą dziesiątkę z wynikiem 28 596 punktów. Shaq reprezentował sześć różnych drużyn w ciągu 19 lat kariery, zdobywając cztery mistrzostwa NBA i trzy nagrody MVP finałów. Rozpoczął w Orlando Magic, rozkwitł w Lakers, a następnie grał dla Miami Heat, Phoenix Suns, Cleveland Cavaliers i Boston Celtics.
Durant ma przed sobą jeszcze kilka lat gry na najwyższym poziomie i realną szansę na wspiącie się wyżej w tej klasyfikacji. Z obecnym tempem i zdrowiem może spokojnie powalczyć o miejsce w pierwszej piątce, choć dogonić Jamesa będzie praktycznie niemożliwe, biorąc pod uwagę, że ten wciąż aktywnie powiększa swój dorobek.
