Liverpool wkracza w nowy sezon jako obrońca tytułu Premier League. Mało kto spodziewał się takiego sukcesu po odejściu Jürgena Kloppa, ale Arne Slot szybko udowodnił swoją wartość. Teraz, gdy The Reds dokonali kilku głośnych transferów i mają jeszcze większe ambicje, stoją przed nimi nowe wyzwania.

W skrócie:
- Liverpool zdobył mistrzostwo w pierwszym sezonie pod wodzą Arne Slota, zdobywając 84 punkty i strzelając najwięcej goli w lidze
- Klub dokonał znaczących wzmocnień, sprowadzając m.in. Floriana Wirtza za rekordowe £100 milionów, Jeremiego Frimponga oraz Hugo Ekitiké
- The Reds będą musieli radzić sobie bez Mohameda Salaha podczas Pucharu Narodów Afryki, co historycznie wpływało na formę drużyny
Czy mogą powtórzyć sukces?
Poprzedni sezon był niesamowity dla Liverpoolu, ale teraz przychodzi czas na tzw. „trudny drugi album”. Są już zespołem do pokonania, z jeszcze większym celem na plecach. Czy będą w stanie grać równie dobrze lub lepiej niż w poprzednim sezonie?
Liverpool zgromadził 84 punkty w sezonie 2024-25, wygrywając ligę przewagą 10 punktów. To jednak nie oddaje pełnego obrazu, ponieważ podopieczni Slota mieli 82 punkty po 34 meczach, zdobywając tylko dwa kolejne po zapewnieniu sobie tytułu (D2 L2). Nastąpił widoczny, choć zrozumiały, spadek formy po osiągnięciu pierwszego miejsca.
Nie ma wątpliwości, że The Reds zasłużyli na podniesienie błyszczącego trofeum Premier League w maju. Strzelili co najmniej o 14 goli więcej niż jakakolwiek inna drużyna (86), mieli współczynnik oczekiwanych goli (xG) co najmniej o 14 wyższy niż ktokolwiek inny (83,5 xG), oddali co najmniej o 41 więcej strzałów niż jakakolwiek inna drużyna i wygrali co najmniej o 4 mecze więcej (25).
Co dobrze wróży Liverpoolowi – po tym jak Slot zdobył tytuł Eredivisie w swoim drugim sezonie w Feyenoordzie, jego drużyna faktycznie poprawiła niemal wszystkie statystyki w kolejnym roku. Zdobyli dwa punkty więcej w sezonie 2023-24 w porównaniu do 2022-23, strzelili 11 goli więcej i poprawili swój xG o imponujące 28,9.
Jak szybko nowe nabytki się zaaklimatyzują?
Jedną z bardziej niezwykłych rzeczy dotyczących sukcesu Liverpoolu w poprzednim sezonie było to, że przyszedł po lecie, w którym dodali tylko jednego nowego zawodnika – Federico Chiesę, który rozegrał w Premier League łącznie 104 minuty, bez udziału w golach.
Trzymanie się ustabilizowanego składu mogło być czynnikiem wpływającym na ich formę w poprzednim sezonie, ale tym razem będzie inaczej, ponieważ Liverpool dodał wiele nowych twarzy. Florian Wirtz, Jeremie Frimpong, Milos Kerkez i Hugo Ekitiké zostali pozyskani, a Giorgi Mamardashvili również dołączył po tym, jak ta umowa została zawarta z wyprzedzeniem zeszłego lata.
Szczególnie transfer Wirtza za początkową rekordową dla klubu kwotę 100 milionów funtów jest ekscytujący. Reprezentant Niemiec jest jednym z najbardziej ekscytujących graczy światowej piłki, a jego pozyskanie to prawdziwa deklaracja ambicji.
Nastąpiły również odejścia, z Trentem Alexandrem-Arnoldem, Caoimhínem Kelleherem, Luisem Díazem, Jarrellem Quansahem i Darwinem Núñezem opuszczającymi klub, podczas gdy tragiczna śmierć Diogo Joty będzie odczuwalna przez dłuższy czas. Klub wycofał koszulkę z numerem 20 na cześć Joty.
W przypadku nowych zawodników nie chodzi tylko o dodanie głębi składu. Czterech nowych graczy z pola prawdopodobnie będzie regularnymi zawodnikami pierwszego składu. Ekitiké może mieć trudniej z dostaniem się do zespołu, jeśli domniemany cel transferowy Alexander Isak przybędzie przed zamknięciem okna, ale biorąc pod uwagę wydatek ponad 69 milionów funtów na młodego Francuza, wydaje się mało prawdopodobne, by zbyt często był pomijany.
Czy Liverpool ma wystarczająco dużo w obronie?
Liverpool stracił zaledwie 32 gole w pierwszych 34 meczach ligowych w poprzednim sezonie, więc w sezonie 2024-25 radzili sobie w obronie całkiem nieźle. Jednak już pojawiają się pytania o ich defensywę przed nową kampanią, po tym jak regularnie byli „otwierani”obnażani” przez Crystal Palace w Community Shield.
Mając dwóch nowych bocznych obrońców w Frimponga i Kerkezie, z których obaj są bardzo ofensywnie nastawieni, oznacza to, że środkowi obrońcy będą musieli wykonywać większość pracy defensywnej i pokrywać dużą część boiska.
Po sprzedaży Quansaha do Bayeru Leverkusen, Liverpool ma obecnie tylko Virgila van Dijka, Ibrahimę Konaté i Joego Gomeza do wyboru jako seniorskich środkowych obrońców, nie licząc możliwości łatania potencjalnych dziur pomocnikami Wataru Endo, Ryanem Gravenberchiem czy lewym obrońcą Andym Robertsonem.
Trzeba też wziąć pod uwagę historię kontuzji Gomeza. Zagrał 16 meczów do końca roku w poprzednim sezonie, ale po doznaniu kontuzji ścięgna udowego przeciwko West Ham pod koniec grudnia, rozegrał tylko jeden mecz więcej przed końcem kampanii.
Jest też fakt, że van Dijk ma 34 lata. Holender był jedynym środkowym obrońcą, który znalazł się na 30-osobowej liście kandydatów do Złotej Piłki opublikowanej w zeszłym tygodniu, więc jego jakość jest nadal wyjątkowo wysoka. Jednak pytanie, czy może ponownie rozegrać ponad 4000 minut, jak zrobił to w pięciu z siedmiu pełnych sezonów w Liverpoolu, pozostaje otwarte.
W Superbet bonus 3755 PLN
Najlepszy legalny bukmacher w Polsce Superbet oferuje nowym graczom najwyższy bonus 3755 PLN. Bonus z kodem promocyjnym BETONLINE.

Jak poradzą sobie bez Mo?
Nie martwcie się kibice Liverpoolu, Mohamed Salah nigdzie się nie wybiera. Podpisał nowy dwuletni kontrakt kilka miesięcy temu i wraca, by spróbować nawiązać do tego, co było zadziwiającym sezonem 2024-25, w którym odnotował 57 udziałów przy golach.
Jednak z Pucharem Narodów Afryki odbywającym się między 21 grudnia a 18 stycznia, Salah będzie nieobecny przez co najmniej kilka tygodni sezonu, i to w pracowitym okresie. Według obecnego stanu rzeczy, przegapi co najmniej pięć meczów Premier League, w tym wyjazd do Arsenalu na początku stycznia, a potencjalnie szósty u siebie z Burnley, jeśli Egipt dotrze do finału.
Łatwo założyć, że nastąpi spadek formy bez ich gwiazdy, ale Liverpool dobrze radził sobie podczas nieobecności Salaha w AFCON w przeszłości.
W sezonie 2021-22 Salah opuścił tylko dwa mecze ligowe, ale Liverpool wygrał oba, pokonując także Arsenal w półfinale Pucharu Ligi i awansując dalej po meczu z Cardiff City w Pucharze Anglii.
Dwa sezony później Salah opuścił cztery mecze ligowe z powodu AFCON, z których Liverpool wygrał trzy i przegrał jeden – była to porażka 3:1 z Arsenalem, choć wcześniej już pokonali Kanonierów bez Salaha w Pucharze Anglii.
Problem polega jednak nie tylko na nieobecności Salaha. Ostatnie dwa razy, gdy Egipcjanin grał w AFCON podczas sezonu krajowego, odchodził w wyjątkowej formie, tylko po to, by jego liczby zauważalnie spadły po powrocie.
Czy mogą zajść dalej w Lidze Mistrzów?
Liverpool będzie chciał utrzymać koronę Premier League, ale odnosi się wrażenie, że Liga Mistrzów to ta, której naprawdę będą chcieli w tym sezonie.
Początkowo imponowali w tych rozgrywkach w poprzednim sezonie, stając się pierwszym zespołem, który zajął pierwsze miejsce w 36-drużynowej fazie ligowej po zmianie formatu przez UEFA.
Nie przyniosło im to jednak wiele dobrego, ponieważ po prostu ustawili się przeciwko Paris Saint-Germain w 1/8 finału. PSG już wcześniej wyglądało jak trudna nagroda za zajęcie pierwszego miejsca, tylko po to, by okazało się, że to nie był po prostu trudniejszy przeciwnik niż oczekiwano, to był najtrudniejszy możliwy przeciwnik.
Slot będzie miał nadzieję na więcej szczęścia w losowaniu tym razem, ale będzie również chciał, aby jego drużyna była gotowa na każdego, w tym PSG.
Liverpool wchodzi w sezon 2025-26 na pierwszym miejscu w rankingu mocy Opta, co z pewnością będzie dla nich znaczyć tyle samo, co zwycięstwo w Premier League.
Zobaczymy w sezonie 2025-26, czy są gotowi na wyzwanie ponownie, ale to z pewnością ekscytujące czasy w L4.

