Mimo drastycznego wzrostu formy i rynkowej wartości Marcusa Rashforda, Manchester United nie dysponuje prawną możliwością skrócenia jego wypożyczenia do Barcelony, co stawia klub z Camp Nou. Sytuacja ta jest pokłosiem braku odpowiednich zapisów w umowie oraz otwartego konfliktu zawodnika z menedżerem Rubenem Amorimem.

Manchester United w pułapce własnej decyzji – Rashford poza zasięgiem
Ze względu na trwające okno transferowe oraz potrzeby kadrowe Manchesteru United, kluczową kwestią stała się przyszłość przebywającego na wypożyczeniu Marcusa Rashforda. Z nieoficjalnych ustaleń wynika jednak, że angielska strona nie zabezpieczyła w kontrakcie tak zwanej „klauzuli przerwania” (break clause) ani żadnej innej opcji wcześniejszego odwołania zawodnika. Oznacza to, że bez względu na sytuację sportową macierzystego klubu, Rashford pozostanie w stolicy Katalonii do końca trwającego sezonu.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że relacje napastnika z obecnym trenerem United, Rubenem Amorimem, pozostają zerwane. Szkoleniowiec wprost przyznał, że powodem rozstania był brak dopasowania piłkarza do narzuconych standardów treningowych.
Według słów Amorima, nie był on w stanie wyegzekwować od Rashforda pracy „w określony sposób”, co sugeruje trwały rozłam między obiema stronami i brak miejsca dla wychowanka w obecnej koncepcji drużyny z Manchesteru.
Zupełnie inne podejście do zawodnika prezentuje Hansi Flick, pod którego wodzą Rashford stał się filarem zespołu walczącego o tytuł mistrzowski. Niemiecki szkoleniowiec określił postawę swojego podopiecznego mianem „niewiarygodnej”, a jego wertykalny system gry oparty na wysokim pressingu pozwolił Anglikowi na powrót do światowej elity.
Statystyki potwierdzają tę przemianę: po trudnym początku września, Rashford zanotował siedem bramek oraz jedenaście asyst w dwudziestu czterech występach.
Doskonała dyspozycja napastnika sprawia, że zapisana w umowie opcja pierwokupu za kwotę 30 milionów euro jest obecnie postrzegana jako rynkowa okazja. Barcelona znajduje się w niezwykle komfortowej sytuacji finansowej i negocjacyjnej. Klub nie jest obciążony żadną karą finansową w przypadku rezygnacji z transferu definitywnego – zdementowano doniesienia o rzekomej opłacie za brak wykupu.
Dzięki temu kataloński zarząd, zachęcany przez Flicka do jak najszybszego sfinalizowania transakcji, może elastycznie zarządzać budżetem, podczas gdy wartość rynkowa Rashforda systematycznie rośnie.

