Luis Palma zachwycił kibiców Lecha Poznań błyskawicznym wejściem do Ekstraklasy, ale decyzja o wykupie z Celtiku wciąż budzi emocje. Prezes Piotr Rutkowski stawia jasne warunki, a fani zadają sobie pytanie: czy warto zaryzykować cztery miliony euro? W grudniu 2025 roku, gdy Palma błyszczy w europejskich pucharach, ta historia nabiera nowego smaku.

W skrócie:
- Palma: 6 goli i 7 asyst w 25 meczach Lecha.
- Rutkowski: decyzja pod koniec maja, zależna od formy i wyników klubu.
- Celtic nie schodzi z ceny, Lech obserwuje – ostatecznie nie wykupiono.
Bilans, który zapada w pamięć – Palma kontra Ekstraklasa
Luis Palma, reprezentant Hondurasu, przyjechał do Lecha Poznań na wypożyczeniu z Celtiku i od razu stał się sensacją. W zaledwie 25 meczach zapisał na swoim koncie 6 goli i aż 7 asyst. To bilans, który wielu napastników mogłoby mu pozazdrościć. Kibice „Kolejorza” szybko zapomnieli o jego początkowych wątpliwościach, a on sam momentalnie wskoczył do czołówki strzelców i asystentów ligi.
Te liczby mówią same za siebie. Palma nie tylko trafiał do siatki, ale kreował okazje dla kolegów, dodając dynamiki ofensywie Lecha. Jednak ostatnie tygodnie jego pobytu w Poznaniu były nieco słabsze – forma przygasła, co nie uszło uwadze działaczy. Mimo to, nikt nie kwestionuje jego ponadprzeciętnych umiejętności. W 2025 roku, patrząc wstecz, widzimy, jak Palma rozwinął się w Celticu: w Lidze Mistrzów zdobył już kilka kluczowych bramek, co tylko podkreśla, jakiego asa Lech ma pod ręką.
Rutkowski stawia sprawę jasno: warunki wykupu i dylemat cenowy
Prezes Lecha Poznań, Piotr Rutkowski, nie zostawia złudzeń. Klub obserwuje Palmę, ale decyzja zapadnie dopiero pod koniec maja. Wszystko zależy od kilku czynników.
My nie mamy się co zastanawiać nad Palmą. Obserwujemy go. Palma na początku miał bardzo dobry czas, końcówka była już nieco słabsza. Pod koniec maja podejmiemy decyzję.
Rutkowski wymienia kluczowe elementy: miejsce w tabeli Ekstraklasy, wyniki w Lidze Konferencji, finał Pucharu Polski, rozmowy o odejściach graczy. Palma musi udowodnić wartość. Szef „Kolejorza” rzuca wyzwanie:
Wiemy, co musi się wydarzyć. Będziemy wiedzieć, jakie miejsce zajmiemy w lidze, co zrobimy w Lidze Konferencji i jak zakończy się Puchar Polski. Dodatkowo po drodze będą rozmowy i negocjacje w sprawie odejść naszych zawodników. Jest tyle rzeczy, które muszą się wydarzyć. A co najważniejsze, Palma musi udowodnić, że jest wart tyle pieniędzy. Zadaje teraz pytanie: Palma zdobędzie osiem bramek i zrobi pięć asyst w lidze w tym sezonie. Czy to jest to, czy nie jest to?
Cena? Dokładnie cztery miliony euro. Negocjacje z Celtikiem? Praktycznie żadne. Rutkowski wyjaśnia dylemat prosto i ostro:
Dylemat polega na tym, że im więcej będzie strzelał, tym mniejsze są szanse, bo Celtic nie będzie chciał zejść z ceny. Z kolei im mniej będzie strzelał, tym również szanse maleją, bo zaczniemy się zastanawiać, czy w ogóle sprowadzać go na stałe. Z Celtikiem rozmawiam na ten temat mniej więcej raz w miesiącu i generalnie nie ma na to większych szans.
