Kylian Mbappé zapisał się w historii jako strzelec pierwszej bramki w erze Xabiego Alonso jako trenera Realu Madryt. Francuski napastnik w debiucie w LaLiga zdobył zwycięskiego gola z rzutu karnego, zapewniając Królewskim komplet punktów w starciu z Osasuną. Mecz zakończył się wynikiem 1-0, choć dominacja gospodarzy była wyraźnie większa niż wskazuje na to rezultat.

W skrócie:
- Kylian Mbappé zdobył jedyną bramkę w meczu z rzutu karnego w 50. minucie
- Real Madryt zdominował spotkanie pod względem posiadania piłki (77,7%)
- W Osasunie czerwoną kartkę w 93. minucie otrzymał Abel Bretones po faulu na Gonzalo
Debiut Xabiego Alonso i Mbappé na wagę trzech punktów
Santiago Bernabéu przywitało we wtorek nową erę. Xabi Alonso, który zastąpił Carla Ancelottiego na stanowisku trenera Realu Madryt, mógł wreszcie zadebiutować w oficjalnym meczu LaLiga. Tolosańczyk zdecydował się na skład, w którym znalazło się miejsce dla trzech nowych nabytków w linii obrony: Trenta Alexandra-Arnolda, Deana Huijsena oraz Álvaro Carrerasa.
W ataku oczywiście nie mogło zabraknąć duetu Vinicius-Mbappé, a jako trzeci zawodnik ofensywy pojawił się Brahim Díaz. W środku pola zagrali Valverde, Tchouaméni i Arda Güler. W bramce po kontuzji powrócił Thibaut Courtois.
Pierwszy kwadrans spotkania przebiegał pod dyktando gospodarzy, którzy kontrolowali piłkę, ale brakowało konkretów w ofensywie. Huijsen próbował zaskoczyć Sergio Herrerę strzałem z dystansu, ale bramkarz Osasuny był na posterunku.
W pierwszej połowie goście skupili się głównie na defensywie, rzadko przekraczając linię środkową boiska. Osasuna zastosowała głęboki blok defensywny, który skutecznie neutralizował ataki Realu. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Mbappé bohaterem, Mastantuono debiutuje
Przełom nastąpił w 50. minucie spotkania. Kylian Mbappé wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Juana Cruza. Sędzia Cordero Vega bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem pokonał Sergio Herrerę, zdobywając swoją pierwszą bramkę w LaLiga dla Realu Madryt.
Po zdobyciu prowadzenia, Real nadal dominował, ale Osasuna również zaczęła stwarzać zagrożenie. W 84. minucie Budimir miał doskonałą okazję do wyrównania po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale jego strzał głową został zablokowany przez obrońcę Królewskich.
Xabi Alonso w drugiej połowie dokonał kilku zmian. Na boisku pojawili się między innymi Dani Carvajal, Dani Ceballos oraz młody argentyński talent Franco Mastantuono, który zadebiutował w oficjalnym meczu Realu Madryt. 18-letni pomocnik pokazał się z dobrej strony, wykazując się dużą aktywnością i pewnością siebie.
Ranking najlepszych bukmacherów
W końcówce spotkania nerwy puściły Abelowi Bretonesowi, który w 93. minucie zobaczył czerwoną kartkę za faul na Gonzalo. VAR potwierdził słuszność tej decyzji, choć sam zawodnik Osasuny wydawał się zaskoczony surową karą.
Ostatecznie, mimo przewagi i kilku dobrych okazji, Real Madryt nie zdołał podwyższyć wyniku, ale utrzymał czyste konto i zainaugurował nowy sezon zwycięstwem 1-0.
Nowy Real, stare problemy?
Choć Real Madryt zdobył trzy punkty, to styl gry Królewskich pozostawiał wiele do życzenia. Dominacja w posiadaniu piłki (77,7% vs 22,3%) nie przełożyła się na liczbę stworzonych sytuacji bramkowych. Xabi Alonso z pewnością zauważył, że jego drużyna miała problemy z rozbijaniem głębokiej obrony przeciwnika.
Warto zauważyć, że w meczu nie wystąpili kontuzjowani Jude Bellingham i Antonio Rüdiger, którzy w poprzednim sezonie byli kluczowymi zawodnikami Realu. Ich nieobecność była widoczna, szczególnie w przypadku Anglika, którego kreatywność i przebojowość mogłaby pomóc w kreowaniu sytuacji bramkowych.
Pozytywnym aspektem jest solidna postawa obrony, która nie pozwoliła Osasunie na zbyt wiele. Thibaut Courtois, który wrócił po kontuzji, miał spokojny wieczór, ale w kluczowych momentach był pewny w interwencjach.
Przed Xabim Alonso jeszcze wiele pracy, ale początek jest obiecujący – trzy punkty i czyste konto to zawsze dobry wynik na otwarcie sezonu. Kolejne mecze pokażą, czy nowy trener zdoła rozwiązać problemy ofensywne i w pełni wykorzystać potencjał swojej gwiazdy – Kyliana Mbappé.

