Frank Lampard odbudowuje swoją reputację w Coventry City, a eksperci są zgodni – dla legendarnego pomocnika Chelsea „niebo jest granicą” w karierze trenerskiej. Po trudnych doświadczeniach w Everton i powrocie do Stamford Bridge, 47-latek prowadzi Sky Blues na szczyt Championship, budząc spekulacje o rychłym powrocie do Premier League. Czy to dopiero początek kolejnego wielkiego rozdziału w życiu angielskiej legendy?

W skrócie:
- Lampard prowadzi Coventry City na czoło Championship po zaledwie jednej porażce w lidze
- Były kapitan reprezentacji Anglii odbudowuje reputację po nieudanych projektach w Chelsea i Everton
- Eksperci przewidują, że za 3-4 lata może objąć jedną z topowych posad w Premier League
Od porażek do triumfu – Lampard znów w grze
Droga Franka Lamparda do sukcesu w Coventry nie była wybrukowana różami. Przyjście do klubu z West Midlands nastąpiło po dwóch bolesnych epizodach w Premier League – katastrofalnym okresie w Everton, który zakończył się zwolnieniem w styczniu 2023 roku, oraz jeszcze gorszym tymczasowym powrocie do Chelsea, gdzie wygrał zaledwie jeden z jedenastu meczów. Dla wielu komentatorów to były jasne sygnały, że być może najwyższa półka trenerska jest poza zasięgiem legendy The Blues.
Ale Lampard potrafił wyciągnąć wnioski. Zamiast uganiać się za prestiżowymi posadami, zdecydował się na krok w tył – powrót do Championship, gdzie wcześniej pracował z Derby County. To właśnie ta decyzja okazała się kluczowa dla odbudowy jego wizerunku jako menedżera. Clinton Morrison, były napastnik Coventry, w rozmowie z GOAL podkreślił: „Frank przejął bardzo trudną sytuację, bo wszyscy w Coventry kochali Marka Robinsa – kibice nie chcieli, żeby Robins odchodził. Wszyscy pytali, co Frank może osiągnąć.”
Odpowiedź przyszła szybko. W pierwszym sezonie Lampard doprowadził Sky Blues do play-offów, gdzie nieco pechowo przegrali z Sunderland. Morrison uważa, że Coventry było lepszym zespołem w obu meczach. Ale prawdziwa eksplozja formy nastąpiła w bieżącym sezonie – zespół szybuje na szczycie tabeli Championship z zaledwie jedną porażką ligową.
Tajemnica sukcesu – szczęśliwi piłkarze, skuteczny zespół
Co sprawia, że Lampard odnosi teraz taki sukces? Morrison wskazuje na atmosferę w szatni jako kluczowy element: „Widać, że piłkarze cieszą się z pracy z Frankiem Lampardem – mają uśmiechy na twarzach, każdy zna swoją rolę i każdy przychodzi do pracy szczęśliwy. Jeśli idziesz do pracy z uśmiechem na twarzy, będziesz się nią cieszyć.”
To wydaje się prostą prawdą, ale w futbolu często pomijaną. Lampard, wykorzystując swoje doświadczenie jako piłkarz – zdobywca Premier League i Ligi Mistrzów z Chelsea, 106-krotny reprezentant Anglii – wie, jak budować pozytywne relacje z zawodnikami. Jest studentem gry, który zawsze chciał sprawdzić swoje umiejętności taktyczne w roli trenera. Teraz ma do tego idealne warunki.
Coventry gra ofensywny, atrakcyjny futbol. Kluczowe było też dostosowanie pozycji zawodników – przykładem jest amerykański napastnik Haji Wright, którego Lampard wykorzystuje w bardziej efektywny sposób. Kibice, początkowo sceptyczni wobec zmiany na ławce trenerskiej, teraz widzą pozytywne sygnały. Jak zauważa Morrison: „Kibice nie są głupi, wiedzą, że to dopiero listopad i przed nami długa droga, ale forma, w jakiej są teraz, jest naprawdę dobra.„
Czy czeka go wielki powrót na szczyt?
Nieuniknione jest pytanie: jak długo Lampard zostanie w Coventry? Spekulacje już się rozpoczęły. Jego nazwisko było łączone z posadą selekcjonera reprezentacji Anglii, zanim Thomas Tuchel objął to stanowisko. Mówi się też o potencjalnym powrocie do Premier League w jednym z czołowych klubów.
Morrison ma jednak jasne zdanie na ten temat:
„Przede wszystkim myślę, że chciałby doprowadzić Coventry City do awansu. Uważam, że mają dobre szanse, a potem spróbować utrzymać się w Premier League i dobrze sobie radzić w Coventry. Nie sądzę, żeby to było coś dla Franka Lamparda na teraz. Może za trzy lub cztery lata będzie chciał zdobyć jedną z wielkich posad. W tej chwili Coventry City jest bardzo dobre dla Franka Lamparda.”
To rozsądna ocena sytuacji. Lampard ma teraz idealną okazję, by udowodnić swoją wartość jako menedżer w długoterminowym projekcie. Awans do Premier League z Coventry – klubem, który nie grał w elicie od 25 lat – byłby ogromnym osiągnięciem. Utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej byłoby jeszcze większym sukcesem.
A co potem? Morrison sugeruje, że za kilka lat może nadejść czas na wielkie wyzwania. Chelsea? Newcastle? Może jakiś międzynarodowy gigant? Dla Lamparda, jak podkreślają eksperci, „niebo jest granicą”. Jego reputacja, nadszarpnięta nieudanymi projektami, jest teraz systematycznie odbudowywana. Każdy mecz, każde zwycięstwo Coventry dodaje mu punktów w oczach prezesów największych klubów.
Warto zauważyć, że Lampard nie jest jedynym przykładem menedżera, który odbudował karierę poprzez krok w tył. Steven Gerrard zrobił to samo, pracując najpierw z Rangers, zanim otrzymał szansę w Aston Villi. Czasem trzeba zejść ze szczytu, by móc na niego wrócić silniejszym i mądrzejszym.
Dla kibiców Coventry to oczywiście rozdarcie – z jednej strony cieszą się z sukcesów pod wodzą Lamparda, z drugiej wiedzą, że jeśli będzie kontynuował tę formę, większe kluby wcześniej czy później przyjdą po niego z kuszącymi ofertami. Na razie jednak wszyscy mogą cieszyć się tym, co dzieje się na boisku. Sky Blues nie byli w tak dobrej formie od dekad.
Morrison podsumowuje to doskonale: „To naprawdę dobry menedżer. Pozytywne sygnały, bo lecą wysoko.” I rzeczywiście – zarówno Coventry City, jak i sam Frank Lampard, mają przed sobą fascynującą przyszłość.

