Tuż przed rozpoczęciem US Open Coco Gauff podjęła decyzję, która zaskoczyła tenisowy świat. Amerykanka rozstała się z dotychczasowym trenerem Mattem Dalym i ogłosiła współpracę z Gavinem MacMillanem – specjalistą od biomechaniki, znanym ze współpracy m.in. z Aryną Sabalenką.

Problemy z serwisem wymusiły zmianę
Gauff, która ma już na koncie triumf we French Open, w ostatnich tygodniach zmagała się z poważnym problemem – jej serwis zawodził na kluczowych etapach meczów. Tylko podczas Canadian Open popełniła aż 42 podwójne błędy w trzech spotkaniach.
„Matt jest świetnym trenerem i wspaniałym człowiekiem, uwielbiałam z nim pracować. Ale patrzę długoterminowo. Wiem, że Gavin ma doświadczenie w tej dziedzinie, więc liczę, że skorzystam z jego wiedzy i zobaczymy, dokąd mnie to zaprowadzi” – wyjaśniła Gauff.
Krytyka z zewnątrz nie ma znaczenia
21-latka podkreśliła, że nie kieruje się opiniami ekspertów czy kibiców.
„Nie myślę o tym, co mówią inni. Robię to, co najlepsze dla mojej gry. Mogłabym powiedzieć: wygrałam French Open, zrobiłam dwa finały z rzędu, byłam w ćwierćfinale Australian Open – jest dobrze, gram dalej tak samo. Ale wiem, gdzie chcę być w przyszłości. Nie mam zamiaru tracić czasu na grę, która mi nie odpowiada” – dodała.
Statystyki nie pozostawiały złudzeń
Według danych ESPN, Gauff notowała średnio 9,2 podwójnego błędu na mecz, czyli ponad dwukrotnie więcej niż Elena Rybakina (4,2). Ekspert stacji Darren Cahill ocenił, że współpraca z MacMillanem może być strzałem w dziesiątkę.
„On jest bardzo dokładny, pracował z zawodnikami różnych dyscyplin, używa nowoczesnej technologii, analizuje nagrania i rozkłada na czynniki pierwsze biomechanikę ruchu. To może być naprawdę dobra relacja” – powiedział Cahill.
Trudna droga w Nowym Jorku
Nowy szkoleniowiec ma pomóc Gauff w kluczowym momencie. Losowanie US Open nie było dla niej łatwe – w pierwszej rundzie zagra z Ajlą Tomljanović, a w kolejnych może trafić na Donnę Vekić, Naomi Osakę, a w półfinale nawet na Igę Świątek. W ewentualnym finale mogłoby dojść do pojedynku z Aryną Sabalenką.
Gauff przyznaje, że chce nie tylko odzyskać stabilność serwisu, ale też poprawić grę z forhendu i lepiej adaptować się do różnych nawierzchni. Zmiana trenera to dla niej inwestycja w przyszłość – i szansa, by w Nowym Jorku znów błyszczeć.


